2 stycznia 2015

Niezwykłe przygody latającej myszy

"Pamiętaj, że możesz nauczyć się wszystkiego jeśli będziesz odpowiednio motywowany" - to dzisiejszy cytat z Małego Poradnika Życia (kalendarza), który wisi u nas w kuchni. Idealnie nadaje się na wstęp do wpisu o  pewnej cudownej książce....

Niezwykłe przygody latającej myszy
tekst i ilustracje: Torben Kuhlmann
Przekład: Marta Krzemińska
Wydawnictwo Wilga, 2014

W 1927 roku Charles Lindenbergh jako pierwszy człowiek na świecie samotnie przeleciał nad Atlantykiem bez międzylądowania. Co natchnęło go do tego odważnego pomysłu? Dzięki tej książce poznacie prawdę. Prawdę, którą być może tajono przed Wami przez te wszystkie lata. Czy wynikało to z niechęci do tych sympatycznych gryzoni jakimi są myszy??

Ta pięknie zilustrowana książka opowiada właśnie o pewnej myszy. Myszy wyjątkowej. Lubiła ona spędzać czas w bibliotece, gdzie czytała mnóstwo książek napisanych przez ludzi. A jak wiadomo czytanie rozszerza horyzonty. Czytanie daje wiedzę i pobudza wyobraźnię!
Dlatego gdy nagle w jej kamienicy pojawiają się pułapki na myszy a jej przyjaciele i rodzina znikają bez śladu, mysz postanawia wyruszyć w świat. Ze swojego domu znajdującego się w Hamburgu planuje wyprawę do Ameryki. Widać nawet gryzoniom Ameryka jawiła się jako kraj, w którym nigdy nie brakuje sera i dobrego ziarna ;-)

Niestety podróż statkiem była zbyt niebezpieczna, gdyż dostępu do portu pilnowały wygłodniałe koty.
Spotkanie z nietoperzami rozbudzi w małej myszy chęć wzbicia się powietrze.
Zamarzy jej się  przebycie Atlantyku przy pomocy skrzydeł.
Mała lecz dzielna i pomysłowa mysz rozpocznie konstruowanie pierwszej na świecie maszyny latającej!
Schematy szkicowane ołówkiem, pierwsze próby wzbicia się w powietrze, smak rozczarowania.... 
Potem kolejna konstrukcja, a wokół wiele niebezpieczeństw....
Na mysz czyhają wygłodniałe koty i sowy, dla których fakt, że mają do czynienia z wielkim wynalazcą nie ma żadnego znaczenia. Doprawdy mała mysz nie miała dogodnych warunków pracy...
Pracowała niestrudzenie często ryzykując życiem..
Jednak jej zapał i wiara zostają nagrodzone! Dzielnej myszy udało się przelecieć nad Atlantykiem i bezpiecznie wylądować w Nowym Jorku, gdzie powitali ją jej przyjaciele!
Latająca mysz wzbudziła wielką sensację. Ludzie oczywiście byli bardzo zdziwieni jej wyczynem a pewien chłopiec postanowił powtórzyć jej wyczyn. To właśnie Charles Lindenber, który 20 maja 1927 roku wystartował z Nowego Jorku i po ok. 33 godzinach wylądował w Paryżu.


Tę cudowną książkę napisał i zilustrował Torben Kuhlmann. Młody artysta ukończył w 2012 roku studia a "Niezwykłe przygody latającej myszy" są jego debiutem pisarskim i jednocześnie pracą dyplomową (!!!). 

W swojej książce przedstawił dzieciom krótką historię lotnictwa a przy pomocy ilustracji świetnie oddał ducha tamtych czasów. Nagłówki gazet, walizki, maszyna do pisania, stary dworzec w Hamburgu, stroje ludzi... Wszystko w konwencji lat 20-tych ubiegłego wieku. Przeglądanie tej opowieści to wielka uczta dla oka.
To również książka o odwadze, marzeniach, pasji tworzenia i determinacji.
I być może spory o to, kto pierwszy przeleciał Atlantyk będą jeszcze trwały kolejne lata, jednak nasze szczury domowe wyrobiły sobie już własne zdanie ;-)
Są dumne ze swej kuzynki i przyłączają się do naszych zachwytów nad książką!

A ja życzę Wam w NOWYM ROKU zapału, pasji i determinacji w spełnianiu swoich marzeń i planów!
A przy okazji wielu pasjonujących książek do czytania!

7 komentarzy:

  1. O książkę walczymy w konkursie Czytanek-przytulanek i z niecierpliwością wyglądamy wyników :) I też życzymy wszystkiego dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest o co walczyć - zapewniam! Zatem trzymam kciuki, życząc wygranej! :-) pozdrawiam!

      Usuń
  2. Też mi się ta książka bardzo podoba. Przepiękne ilustracje - miałam ją w rękach w księgarni, a i sama opowieść zapowiada się pysznie! Zdecydowanie do kupienia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wpadła mi ta książka w oko na innym blogu. Koniecznie musimy po nią sięgnąć w realu :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszą oko te ilustracje. Aż się nie chce wierzyć, że książkę stworzył młody (tak myślę) debiutant. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to niesamowite, że stworzył ją debiutant! Już nie mogę się doczekać kolejnych jego książek!

      Usuń
  5. pierwszy raz widzę tę książkę. Piękna! Wrzucam na listę życzeń.

    OdpowiedzUsuń