10 stycznia 2015

Jak Krzyś i Bryś zdobywali halo

Ta książka to urocza i ciepła opowieść o przyjaźni, dziecięcej fantazji i wielkim uporze, który prowadzi do realizacji marzeń.

Jak Krzyś i Bryś zdobywali halo
Autor: Katarzyna Matejek
Ilustrator: Ewa Beniak-Haremska
wydawnictwo BIS, 2014
wiek: 4-9 lat


Krzyś i Bryś to para przyjaciół. Mieszkają na wsi i są nierozłączni. Krzyś kocha Brysia a Bryś kocha Krzysia. Spędzają ze sobą mnóstwo czasu. Ich dzień rozpoczyna się od porannego obchodu (a raczej objazdu) gospodarstwa.
Stajnia, kurnik, staw.... Istna sielanka! Piękna to przyjaźń - małego chłopca i dużego psa.

Jednak jest coś, co spędza chłopcu sen z powiek... Krzyś marzy o telefonie komórkowym. Można by rzec, że to normalne w dzisiejszych czasach. Tylko powód nie jest tak prozaiczny niżby się wydawało. Krzyś marzy o telefonie, a właściwie dwóch, by wieczorami móc dzwonić do przyjaciela i opowiadać mu bajki na dobranoc. Dzwonić do przyjaciela o imieniu Bryś, rzecz jasna! Bo Bryś, gdy Krzyś słucha w łóżku bajek opowiadanych na dobranoc przez tatę, leży samotnie na wycieraczce przed domem....
A Krzyś marzy o tym, by móc je potem powtórzyć Brysiowi. 
Ujrzana pewnego wieczoru srebrna otoczka wokół księżyca, nazwana przez tatę "halo", sprawi, że w głowie chłopca zakiełkuje pewna myśl.
Od tej pory Krzyś i Bryś będą zdobywali "halo" by zrealizować swój pomysł.
Może pomogą w tym długie włosy i kosmici?
Bo niby dlaczego nagle Krzyś zacznie bardzo dbać o włosy? Będzie zasięgał porad u zwierząt w gospodarstwie, które Autorka w swojej historii obdarzyła ludzkim głosem. Każdy ma inny sposób na to by jego włosy, sierść, pióra były piękne i mocne.. Taki koń na przykład to bardzo mądre zwierze. Wie o tym Krzyś. Koń "doradza tacie. Zna się na Księżycu. Nie to co kura".*
To on opowie chłopcu m.in. o skrzypie, od którego podobno włosy szybciej rosną i są zdecydowanie mocniejsze.


Wśród nowości dla dzieci niewiele jest książek, których akcja dzieje się na wsi. Tutaj bohaterem jest chłopiec, dla którego koń, kury, gęsi to przyjaciele z podwórka. Jego tata w ciągu dnia pracuje w polu a wieczorami opowiada wspaniałe bajki synkowi. Na zakupy i do fryzjera Krzyś jeździ z mamą do miasta.
Małe mieszczuchy (i  nie tylko) z pewnością polubią Krzysia. To mały, rezolutny chłopiec a jego nieodparta chęć zdobycia "halo" budzi podziw, bawi i wzrusza. Jego próby, dociekania i eksperymenty wywołują u czytelnika uśmiech na twarzy. Ale w sumie nie ma co się dziwić... Przecież...
"...... na całym świecie nie ma nic milszego niż rozmowa z przyjacielem".*

Ilustracje Ewy Bieniak - Haremskiej urzekły mnie ... Te kolory, ta kreska... Przypomniały mi książki z dawnych lat.. A szczególnie tę - ZDOBYWCY ORZECHOWEGO TORTU.
Młodszy też zachwycony, szczególnie włosami i sierścią, które na ilustracjach wyglądają tak, że chce się ich dotknąć :-)

Polecam odwiedzenie bloga ilustratorki - www.ewabeniak.blogspot.com
znajdziecie tam jeszcze inne ilustracje z tej książki i nie tylko.
A potem polecam wyprawę na wieś - do Krzysia i Brysia!

* cyt. z książki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz