27 grudnia 2014

Jedyny i Niepowtarzalny Ivan

"Mam na imię Ivan. Jestem gorylem. To nie takie proste, jak się może wydawać".

Tak przedstawia się we wstępie bohater książki. Ivan jest gorylem, który od wielu lat wraz z innymi zwierzętami jest atrakcją pewnego centrum handlowego. Billboard przy zjeździe z autostrady zachęcający do odwiedzin centrum, przedstawia wściekłe zwierzę o dzikim spojrzeniu i rozczochranej sierści.. Tymczasem prawdziwe oblicze Ivana jest całkiem inne...


Jedyny i Niepowtarzalny Ivan
autor: Katherine Applegate
ilustracje: Patricia Castelao
przekład: Magdalena Zielińska
Wydawnictwo CzyTam, 2014
wiek: 10+



Autorka oddaje głos Ivanowi. To on jest narratorem tej powieści. Za pomocą krótkich zdań opisuje swoje dzieje i swój smutny żywot, który wiedzie uwięziony w ciasnej klatce. Pisze o sobie, swoich przyjaciołach dla których jest Jedynym Niepowtarzalnym Ivanem Srebrnogrzbietym Mocarzem, i o losie jaki zgotowali mu ludzie...



Goryl Ivan od zawsze czuł się artystą. Jeszcze zanim oddzielono go od matki w chmurach widział kształty, chciał łapać kolory. Gdy pewnego dnia, już będąc w klatce, otrzymał od małej Juli - córki pracownika cyrku - kredkę, rozpoczął swoją przygodę z rysowaniem. Rysowanie nigdy go nie nudzi, dzięki temu zapomina o całym świecie. To dla niego ucieczka od przeszłości i tęsknoty za swoim stadem. Dla jego opiekuna to świetny sposób na interes: "Mack szybko się zorientował, że ludzie są skłonni zapłacić za rysunek zrobiony przez goryla, nawet jeśli nie wiedzą co przedstawia. Teraz rysuję codziennie. Moje obrazki schodzą po dwadzieścia dolarów w sklepie z pamiątkami".

Przyjaciółmi Ivana są duża słonica Stella i pies Bob, który uwielbia spać wtulony w jego grube futro. Kiedy w ich otoczeniu pojawia się mała słonica Ruby, a stara Stella odchodzi, Ivan postanawia coś zmienić w ich życiu. Postanawia walczyć o zmianę. Obiecał to Stelli, swojej wielkiej przyjaciółce. Obiecał, że będzie chronił małą Ruby...




Opowieść goryla Ivana porusza serca czytelników. Z kart książki wyziera smutek i rozczarowanie... Rozczarowanie ludźmi, niestety.... Historia ma jednak dobre zakończenie.

Katherine Applegate przyznaje, że napisała tę książkę zainspirowana prawdziwą historią goryla, który mieszkał przez 27 lat w małej klatce na terenie centrum handlowego... Po licznych protestach został przeniesiony do ogrodu zoologicznego w Atlancie. Słynął ze swych obrazów "sygnowanych" odciskiem palca.

To wzruszająca opowieść o samotności, przyjaźni, nadziei. Przede wszystkim jednak, uczy empatii i szacunku do zwierząt. Zwraca uwagę na ważny temat jakim jest trzymanie zwierząt w niegodnych warunkach.
Warto ją przeczytać wspólnie z dziećmi by uświadomić im, że często to co my ludzie postrzegamy jako rozrywkę i zabawę, dla zwierząt jest cierpieniem. Być może ta opowieść tak głęboko zapadnie w nasze serca, że kolejnym razem zatrzymując się przy klatce ze zwierzęciem, wyrazimy swój protest przeciwko złym warunkom, w których przebywa? Im więcej będzie takich głosów, tym większa szansa, że takie miejsca jak mini zoo przy centrach handlowych, stacjach benzynowych nie będą miały racji bytu...

"Dobre zoo - mówi Stella - to ogromny teren, dzika klatka, bezpieczne miejsce. (...) Dobre zoo to miejsce gdzie ludzie zacierają złe wrażenie".
Bo ludzie w tej opowieści są różni... Są bezmyślni, nieczuli, wykorzystujący zwierzęta do swych własnych celów ale są też tacy, którzy widzą w nich istoty które czują, tacy którzy im pomagają.. Są tu DOBRZY i ŹLI ludzie. Bo jak mówi stara słonica Stella: "Ludzie potrafią czasem zaskakiwać".

I jeszcze jedno... Nie zapominajcie, że najlepszy cyrk to ten BEZ ZWIERZĄT!


1 komentarz:

  1. Chcę przeczytać sobie i chłopakom! Nie lubię cyrku w ogóle, a cyrk ze zwierzętami to koszmar. Nie chodzę, dzieci nie prowadzę, choć by chciały, tłumaczę, tłumaczę, tłumaczę...

    OdpowiedzUsuń