18 września 2014

Pieniek otwiera muzeum

Jakiś czas temu rozczuliła nas historia małego Astona (więcej tutaj), który przynosił do domu zbierane na spacerach kamyki. Troskliwie się nimi zajmował i otulał ciepłą kołderką by nie zmarzły.

Aston to typ wrażliwca… Pieniek to inna odmiana zbieracza. To zbieracz o wszechstronnych zainteresowaniach. W swym hobby kieruje się głównie ciekawością. Zbiera WSZYSTKO a potem cierpliwie segreguje.

Pieniek otwiera muzeum
tekst i ilustracje: Åshild Kanstad Johnsen
tłumaczenie: Milena Skoczko
Wydawnictwo Dwie Siostry, 2014


Pieniek mieszka w lesie w małym drewnianym domku i zawsze we wtorki chodzi na spacery. Podczas spacerów znajduje wiele fantastycznych rzeczy, które zbiera i … zabiera do domu. Tam je segreguje, opisuje i wkłada do specjalnych pudełek. Tak, Pieniek to mistrz katalogowania!

Czego tu nie ma! Patyki, gałęzie, liście, obuwie, krawaty... W domu Pieńka mnóstwo jest regałów z pudełkami i tysiące szuflad. Jednak każde mieszkanie ma określoną pojemność. Nadchodzi taki czas, że rzeczy jest za dużo. Na szczęście Pieniek ma bardzo mądrą babcię, do której zwykle dzwoni po poradę. To właśnie dzięki niej wpadnie na pomysł otworzenia muzeum. A potem przekona się jak bardzo ekscytujące i ciekawe jest realizowanie pomysłu. Może nawet bardziej niż samo prowadzenie muzeum...

Pieniek to portret małego dziecka, które z każdego spaceru przynosi patyczki, listki, kamyki, stare gwoździe i inne cuda. Wszystko go zachwyca, wszystko mu się kiedyś przyda.. Ma cudowną babcię, na którą zawsze może liczyć. Babcia nie daje gotowych rozwiązań. Delikatnie go na nie naprowadza, zadając pytania. A co najważniejsze pozwala Pieńkowi zbierać doświadczenia. To chyba najcenniejsze....

To również książka o Nas - zbieraczach, kolekcjonerach... Nasze mieszkania  pełne są "przydasiów", regały zapchane bibelotami, pamiątkami i książkami... Kto wie? Może historia Pieńka w jakiś sposób natchnie nas do jesiennych porządków? Chociaż jak znam życie, może jedynie sprawi, że posprzątamy by zrobić miejsce na kolejne rzeczy... Tak już z nami jest... 

Polubiliśmy Pieńka... Mamy z nim wiele wspólnego..


2 komentarze:

  1. Jak dla dzieci to jest to świetna książka, a dodatkowo jest dużo ilustracji, co na pewno spodoba się dzieciom.
    W wolnej chwili zapraszam http://ksiazkowy-zlodziej.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń