23 lipca 2014

Boluś - prosiaczek z charakterem!

Najnowsza seria o upartym prosiaczku Bolusiu i jego mamie rozbawi niejednego rodzica... Z pewnością rozpoznacie w niej swoich zbuntowanych kilkulatków i .... siebie :-)

Ależ, Bolusiu!
tekst: Barbro Lindgren
ilustracje: Olof Landström
tłumaczenie: Katarzyna Skalska
Wydawnictwo Zakamarki, 2014

Ciężkie jest życie małego prosiaczka. "Jego mama tylko sprząta i sprząta i chrumka, i chrumka" ...A najgorsze jest gdy robi porządki w jego pokoju, potem każe mu się wykąpać i jeszcze wyprać ukochanego Chrumtaska! O tego, nie zniesie najbardziej spokojny prosiaczek (czyt. Twój mały synek/córka)! Boluś ma tego dość i postanawia opuścić wraz z Chrumtaskiem dom i ukochaną mamę....



Mały prosiaczek postanawia znaleźć nowy dom. Taki gdzie wreszcie dadzą mu spokój i będzie robił to co chce. Czyż nie jest to marzenie wielu maluchów? Ale czy taki dom istnieje? Czy znajdą się chętni, którzy przyjmą go pod swój dach?
Okazuje się, że nikt nie jest zainteresowany przygarnięciem Bolusia. Albo go nie chcą, albo nie zwracają na niego uwagi... Boluś mijając domy "widzi wiele świń, które siedzą w domach i gapią się w swoje komputery". Ech.... takie czasy Bolusiu...

Ucieczka z domu będzie dla Bolusia wielką przygodą i nowym doświadczeniem. Przekona się, jak bardzo tęskni za swym domem i chrumkającą mamą. A kiedy zatęskni - wróci do domu z Chrumtaskiem. Bo przecież wszędzie dobrze ale w domu najlepiej!

Kolejna, druga z trzech przygód Bolusia zawarta jest w książce pt. "Ładnie, Bolusiu!"

Tym razem Boluś występuje w roli starszego brata. Niby go chciał ale... Bardziej intryguje go ... smoczek brata! A że Boluś odważnym i pomysłowym prosiaczkiem jest, przeprowadzi tajną akcję pt."zabieramy braciszkowi smoczek i w nogi!". No może nie do końca była to kradzież. To była wymiana. Za smoczek braciszek dostał Chrumtaska. To nic, że dzieci śmieją się z Bolusia, który biegnie przez miasteczko ze smoczkiem. To nic, że dostaje po ryjku od klawych knurków...
Bolus dopiął swego! Zabrał smoczek braciszkowi i choć przez jakiś czas miał okazję go wypróbować. A potem czas było już wracać do domu, gdzie czekała na nich niczego nieświadoma mama.







Boluś to niepokorny, odważny i zbuntowany prosiaczek. Wie czego chce i swoje pragnienia realizuje. Jego mama nawet nie zdaje sobie sprawy ile przygód spotyka Bolusia. Ona tylko sprząta i sprząta... Chrumka i chrumka...


Obrazkowa trylogia o upartym prosiaczku to współczesna szwedzka klasyka książek dla dzieci. Autorka poprzez jego przygody rewelacyjnie portretuje świat małego dziecka. Wspaniałe ilustracje, a zwłaszcza ryjek Bolusia mówią tak wiele... 
Mimo, że to książki dla kilkulatków to czytając je z chłopakami bawiliśmy się świetnie. Lubimy dobre książki dla dzieci (nawet tych młodszych). Czekamy na część trzecią a ja przy okazji obiecuję już tyle nie chrumkać, bo ze sprzątaniem to u mnie nie jest tak źle :-)
 

10 komentarzy:

  1. Hahaha :D U mnie też nie tak źle ze sprzątaniem ;)
    Do Bolusia się przymierzamy, ale dzisiaj w Empiku nie było, a chciałam przeczytać przed zakupem, bo parę razy miałam już wątpliwości co do treści szwedzkich książeczek (w co drugiej historyjce o Maksie jest "głupia lampa!" "głupi stół!", głupie wszystko; z "Meli na zakupach", skądinąd bardzo fajnej i ślicznie zilustrowanej, synek wyłapał tylko zdanie "Okropna ta babcia!" i tak chodził i powtarzał...).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to synek widzę wyłapuje co bardziej soczyste kawałki :-) Tutaj możecie liczyć na tego typu teksty; "Zmiataj stąd bo ci ukręcę ogonek!" lub "Chodźcie, damy mu po ryjku". Chyba nie tak źle, prawda? :-)

      Usuń
    2. Tak, ma dar. Jakiś rok temu siedzimy sobie spokojnie w piaskownicy, bawi się, wokół inne dzieci i starsze panie, a on nagle: "A to krowa!" :D

      Usuń
    3. Krowa, to krowa - zwierzę które daje mleko. Luzik! A co byś powiedziała, gdyby wypalił na widok dwóch starszych pań idących w parku "Cześć stare babki!" tak jak to zrobił kiedyś mój Starszy gdy miał chyba ze 3 lata? :-))

      Usuń
    4. Mój teraz dopiero ma 3 i już nieraz drżałam, co za chwilę powie ;) Jeszcze wszystko przede mną...

      Usuń
  2. Czy dobrze mi się wydaje, że jesteś już na urlopie i ekspresowo nadrabiasz zaległości?:) Do tej pory to Ty się skarżyłaś, że nie nadążasz z czytaniem, ale co teraz ja mam powiedzieć??:P
    U mnie ze sprzątaniem znakomicie, w każdym razie z punktu widzenia Bolusia. Ostatnią rzeczą, którą mógłby o mnie powiedzieć byłoby to, że ciągle tylko sprzątam i sprzątam:)) Odkąd jestem na urlopie, także z chrumkaniem się poprawiło, a więc: Bolusiu! Mogę Cię przygarnąć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jestem na urlopie i nadrabiam zaległości :-) Staram się mało sprzątać, mało chrumkać i dużo czytać... Co będzie dalej - zobaczymy ;-)

      Usuń
    2. Ja bym coś chrumknął, ale mam jakąś blokadę. Ale z przyjemnością czytam wpisy :D

      Usuń
    3. Wydaje mi się, że chrumknąć od czasu do czasu to nie grzech. Byle by tyle nie sprzątać :-) czasu szkoda!

      Usuń