27 lutego 2014

MOMO....

CZAS... Wciąż narzekamy, że nam go brakuje. A gdyby tak otworzyć konto w Kasie Oszczędności Czasu i jeszcze bardziej oszczędzać CZAS? Spanie, jedzenie, praca, rozmowy z przyjaciółmi, odwiedziny u starych rodziców, zajmowanie się zwierzętami, obowiązki domowe – to wszystko martnotrawienie CZASU. Po zliczeniu sekund przeznaczonych na te czynności wyjdą nam miliardy!
Jeszcze rzadziej spotykać się z rodziną i znajomymi – wystarczą krótkie rozmowy na facebooku. Zamiast czytania – błądzimy chwilę po kanałach TV. Dzieciom zamiast spotkań z rówieśnikami proponujemy komputer – zaoszczędzimy czas na przygotowywanie napojów, kanapek i sprzątania po gościach.
Tak właśnie żyjemy... Nie wiedząc, że nasz świat opanowali szarzy panowie, o których pisał już w 1973 roku Michael Ende.



Momo
tekst i ilustracje: Michael Ende
przekład: Ryszard Wojnakowski
Wydawnictwo ZNAK, 2014

Momo, tajemnicza bohaterka tej opowieści pojawiła się znikąd i zamieszkała na obrzeżach pewnego miasta, w ruinach małego amfiteatru. Jej osobliwy wygląd (dziwne ubranie, rozwichrzone włosy, brudne stopy) działał nieco odstraszająco, ale tylko na tych, którzy „przywiązują wielką wagę do czystości i porządku”. Mieszkańcy pobliskiego miasta bardzo szybko się z nią zaprzyjaźnili i nie wyobrażali sobie bez niej życia. „Momo potrafiła słuchać tak, że głupcom przychodziły do głowy bardzo mądre myśli”. Dzieci ją uwielbiały, bo potrafiła świetnie się z nimi bawić.

To właśnie ta mała dziewczynka ze swoimi przyjaciółmi - Beppo Zamiataczem ulic, z Gigim i dziećmi, stanie do walki przeciwko szarym panom, którzy nagle pojawią się na ulicach jej miasta i zaczną przekonywać ludzi by OSZCZĘDZALI CZAS.

Niestety ludzie nie zauważają, że odkąd oszczędzają czas ich życie stało się uboższe. Najdotkliwiej odczuły to dzieci, dla których nikt już nie miał czasu. Obdarowywane przez dorosłych coraz to nowymi zabawkami, tak naprawdę nie potrafiły się nimi bawić, popadały w nudę i zniechęcenie... „Trzeba tylko mieć coraz więcej i więcej, wtedy człowiek nigdy się nie nudzi” - zachęcali szarzy panowie.
W mieście klimatyczne bary zamieniają się w restauracje szybkiej obsługi. Powstają SKŁADNICE DZIECI, gdzie dzieciaki muszą spędzać całe dnie i uczyć tylko pożytecznych rzeczy. Nie można im było trwonić czasu na bezsensowne zabawy na świeżym powietrzu.

„Przy tym zapominały jednak czegoś innego, co dawniej umiały, a mianowicie cieszyć się, okazywać entuzjazm oraz marzyć. Twarze dzieci zaczęły stopniowo przypominać twarze małych oszczędzaczy czasu. Z rozdrażnieniem, znudzeniem lub wrogością dzieci robiły to, czego od nich żądano. A kiedy zostawiano je samym sobie, nie przychodziło im już nic do głowy, co można by robić.
Jedyną rzeczą, jaką potrafiły jeszcze robić po wszystkim, był hałas – lecz nie był to naturalnie radosny hałas, tylko dziki i wściekły”.

„Jedyne co się liczy w życiu to coś osiągnąć, kimś zostać, coś mieć” - przekonywali szarzy panowie. Wielu ludzi w to uwierzyło.
Momo, odporna na czary szarych panów, prowadzona przez żółwicę Kasjopeję, wyruszy samotnie do mistrza Hory by uratować świat przed szarą rozpaczą...

Książka Michaela Ende to piękna opowieść o magii, sile przyjaźni ale także o pewnej tajemnicy, którą większość z nas przyjmuje jako oczywistość. "Tą tajemnicą jest CZAS..Czas to życie. A życie mieszka w sercu" - pisze autor.
„Kto posiada czas ludzi ma nieograniczoną władzę”. O tym wiedzieli szarzy panowie.


Mimo że książka ukazała się w 1973 roku, nie straciła nic na aktualności. Wręcz przeciwnie, można by rzec, że autor przewidział, że szarzy panowie będą próbowali zapanować nad światem a ludzie coraz bardziej będą pozwalać zabierać sobie czas.... Szybkość naszego życia, to jak wyglądają i działają składnice dzieci (czyt. szkoły), konsumpcjonizm.... To nasza codzienność... "Momo" trzeba czytać uważnie.. Delektować się każdym zdaniem. Można robić notatki, zapisywać myśli autora i uruchomić myślenie...
 
Właśnie niedawno ukazało się nowe wydanie tej książki. Bardzo ładne wydanie. Muszę przyznać, że wcześniejsze jakoś nie zachęciły mnie do sięgnięcia po tę magiczną opowieść. Mimo, że "Momo" znalazła się na ZŁOTEJ LIŚCIE Fundacji ABC XXI Cała Polska Czyta Dzieciom jako proponowana lektura dla dzieci w wieku 10-12 lat, do tej pory jej nie czytałam. Tak bywa, że na każdą książkę musi nadejść odpowiedni CZAS....

Jeśli wystarczy nam CZASU na jej przeczytanie i jeśli podsuniemy ją również naszym dzieciom, będzie to oznaczało, że szarzy panowie nie mają nad nami władzy. Życzę Wam ciekawej lektury!






4 komentarze:

  1. Książka od dawna stoi na półce w pokoju dziewczyn i cały czas obiecuję sobie, że zaraz ją przeczytamy. Tymczasem znosimy wciąż nowe książki z biblioteki i one mają pierwszeństwo. "Momo" jestem ogromnie ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Grunt, że "MOMO" stoi na półce. To już coś! Gorzej z tymi wszystkimi książkami, które warto przeczytać a my jeszcze ich nie mamy :-) Ja zapisuję w internetowej biblioteczce i ilość ich mnie przeraża. Z drugiej strony wiem, że nigdy nie poznam uczucia jakim jest NUDA :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Obejrzałam dziś "Momo", które stoi na naszej półce. I już wiem, czemu dotąd nie wzięłam tej książki do ręki... Cała Polska Czyta Dzieciom, ale niekoniecznie wydania z podobno złotej kolekcji Polityki, ech!
    Składnice dzieci, brr! Choć zarazem mam wrażenie, że znalazłoby się całkiem sporo osób, które z radością przyjęłyby powstanie takich miejsc.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, wydanie z kolekcji POLITYKI nie wygląda (jak dla mnie) zachęcająco i widzę, że tłumaczenie jest Teresy Jętkiewicz.Ciekawe jakie są różnice w tekście... Nie wiem czy znajdę CZAS by to sprawdzić.
    A co do SKŁADNIC DZIECI mam wrażenie, że już istnieją...To SZKOŁY Momarto....

    OdpowiedzUsuń