6 września 2013

Wakacyjne lektury

Pierwszy tydzień roku szkolnego możemy uznać za zakończony! Pominę jednak ten temat milczeniem...

Chciałabym jeszcze wrócić do wakacyjnych dni i pochwalić się ile książek udało się przeczytać Starszemu w czasie tych dwóch miesięcy. Jeśli myślicie, że mój syn to typ mola książkowego, który siedzi całe dnie i czyta, to bardzo się mylicie. Gdybym zapytała go, co chciałby robić w wolnym czasie padłaby z pewnością taka odpowiedź:
- Komputer! TV!
Mam jednak sposób na to by czytał. To proste- podsuwam mu same FAJNE KSIĄŻKI!!
Tym sposobem piekę dwie pieczenie na jednym ogniu! Sprawiam, że chłopiec lat 10 - CZYTA! I co równie ważne, mam parę godzin spokoju! :-) (względnego spokoju, bo przecież jest jeszcze Młodszy).


Jedną z tych książek Starszy zabrał ze sobą do łodzi, gdy pływaliśmy po jeziorze. Inną przeczytał w czasie jazdy samochodem. Kilka, leżąc na materacu nad jeziorem, z przerwami na kąpiel. Z większością z nich "poradził" sobie w jeden dzień, więc nie myślcie, że czytał całe wakacje. Wszystkie baaardzo mu się podobały. 
Do wielu z nich jeszcze wrócę na blogu, ale przyznam, że dwóch z nich nie czytałam. Tak jest np. z książką Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi. 

Starszy domaga się kolejnych części (jest ich dwanaście). Niestety nie ma ich w Miejskiej Bibliotece Publicznej, więc rozważam zakup e-booków.









Starszy czyta już sobie sam (i to naprawdę bardzo szybko) ale lubi również słuchać, gdy czytam Młodszemu. Lista książek zatem powinna być jeszcze dłuższa!
A Wasze dzieci dużo czytały w wakacje? Otwieram KLUB DUMNYCH MATEK. Proszę się wpisywać :-)

Ups! Przypomniałam sobie jeszcze kolejne wakacyjne lektury, które Starszy samodzielnie przeczytał.


 I nie ręczę, że to już wszytko! ;-)

8 komentarzy:

  1. Ekhm, ekhm, może przyda się Wam ktoś, kto będzie stał z boku i bił brawo?... Wakacje i samodzielne czytanie nie były u nas kompatybilne:(
    Za to Twój Starszy i przerób, i rozrzut ma imponujące!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pogadamy za rok jak Twój Starszy zda do IV kl. Przygotuj mu już listę książek na wakacje ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Do której idzie Starszy, a do której młodszy? moja idzie do 5, a Kaśandra [tak mówimy na starsza, ale z tego wyrasta} do pierwszej liceum i moja czyta te same książki co starszy. Polecamy również pamiętnik grzecznego psa {bardzo śmieszne, Mateuszka [trochę jak koszmarny karolek ale dużo uczy} i Klementyna lubi koleor czerwony jeżeli ktoś lubi zagadki i tajemnice.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starszy jest w kl. IV a Młodszy w 5-latkach w przedszkolu (podobno to ZERÓWKA - wrr!). "Pamiętnik grzecznego psa" już Starszy czytał (dwa razy,) i musimy przeczytać drugą część. "Mateuszka" też zna a "Klementyna..." - O! tego jeszcze nie czytał! Poszukamy w bibliotece! Dziękuję i pozdrawiam!

      Usuń
  4. Moja córa też w IV klasie i czyta dużo, chętnie, z uśmiechem na ustach. Wstępuję więc do Klubu Dumnych Matek:)
    Maja czyta teraz "Lipcowe przypadki Agatki". "Felixa..." jest ciekawa i pewnie przy kolejnej wizycie w bibliotece zabierzemy pierwszy tom do domu (na szczęście u nas dostępne są wszystkie części, więc jak Starsza "wpadnie" w opowieść, będzie mogła kontynuować). "Czarownicę piętro niżej" obie pochłonęłyśmy. Od jakiegoś czasu usiłuję namówić córę do przeczytania "Tsatsikiego...", ale bezskutecznie - nie jest zainteresowana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś mój Młodszy (5 lat)właśnie przed snem zadał mi pytanie: Mamo, a kiedy ja wreszcie będę mógł czytać z Tobą Tsatsikiego?
      Kazałam mu jeszcze poczekać z rok, dwa :-) A Twojej córce może bardziej spodoba się seria o Tildzie? "Gdybym nie pomyliła psów" - cz.I. Czytaliśmy ze Starszym i polecamy! Tsatsiekiego - przeczytaj sama, trudno... ;-)

      Usuń
    2. Tildę znamy. Jak Maja była młodsza, czytałam jej "Gdybym nie pomyliła psów", a w tym roku sama sięgnęła po "Gdybym nie zrobiła z taty astronauty":)

      Usuń
  5. hm... jestem pod wrażeniem i chowam się pod kołdrę ze wstydu jak pomyślę, ile my przeczytałyśmy w te wakacje :(

    OdpowiedzUsuń