14 marca 2013

Kłopoty rodu Pożyczalskich

Uwielbiam książki pięknie wydane... Nowe wydanie „Kłopotów rodu Pożyczalskich”, które ukazało się pod koniec ubiegłego roku, niewątpliwie do takich należy.

Twarda, aksamitna okładka, dobry papier, wygodny format, no i urocze, delikatne ilustracje Emilii Dziubak, której jestem wielbicielką. Czego chcieć więcej?


Kłopoty rodu Pożyczalskich
Mary Norton
il. Emilia Dziubak
przekład: Maria Wisłowska
Wydawnictwo Dwie Siostry, 2012


Pamiętam z dzieciństwa tę książkę, a nawet całą serię... Z wielką radością i sentymentem powróciłam do lektury z dawnych lat.

Dominika i Strączek to małżeństwo, które mieszka wraz z córką Ariettą pod pod podłogą starego domu. Mają po kilkanaście centymetrów wzrostu, a wszystko co posiadają jest pożyczone. Nie mają nic własnego. „Pożyczanie” polega na codziennych wyprawach ojca rodziny Strączka do mieszkania ludzi, i zabierania im po prostu różnych rzeczy, które Pożyczalskim są właśnie potrzebne.
Każdego dnia Strączek ryzykuje swoim życiem i „pożycza” jedzenie, sprzęty domowe. Wszystko to co może się przydać w ich gospodarstwie i z czego jego gderliwa, żona Dominika będzie zadowolona.
Tak, Strączek to przykładny ojciec rodziny. Na nim spoczywa obowiązek dostarczania wszelkich dóbr. Wspina się więc, na stoły, stołki, zasłony - co jest dla niego nie lada wyczynem. Musi wciąż uważać by nie zostać zobaczonym! Pożyczalscy bowiem ukrywają się przed ludźmi.


Jego żona Dominika, dba o mieszkanie i z radością wita każdą filiżankę, spodeczek i rzecz którą można zamienić na mebel w ich domu. W fantastyczny sposób wykorzystują każdy przyniesiony przedmiot. Podłoga bawialni wyłożona jest bibułą, ściany wytapetowane skrawkami starych listów powyciąganych z koszów na śmieci. Na ścianach wiszą portrety królowej Wiktorii, które kiedyś były znaczkami pocztowymi, komoda zrobiona jest z pudełek po zapałkach a konik szachowy, jest tutaj rodzajem posągu, który służy za dzieło sztuki..

Dominika i Strączek są zadowoleni ze swojego życia. Maja wszystko czego im trzeba. Ale wiadomo – młodzi zawsze chcą więcej! :-)
Ich nastoletnia córka Dominika ma dość takiego życia. Nudzi się, brakuje jej kontaktu z rówieśnikami, czuje się jak w klatce. Marzy o ujrzeniu prawdziwego świata. Tego poza murami. W końcu Dominice udaje się namówić ojca na wspólną wyprawę do mieszkania ludzi. To zapoczątkuje jej znajomość z pewnym chłopcem. Od tej chwili ich życie bardzo się zmieni. 

Niestety, okaże się, że o ile przyjaźń z ludzkim chłopcem jest możliwa to z osobnikami starszymi już nie....

Ta książka z pewnością poruszy wyobraźnię młodego czytelnika. Co prawda mieszkańcy bloków nie mają szansy na to, że w ich domu zamieszkają Pożyczalscy. A szkoda! O ile łatwiej było by zrzucić na nich winę, gdy jakaś rzecz gdzieś się zawieruszy. Ale kto wie? Może Pożyczalscy zmienili swe przyzwyczajenia i nie mieszkają tylko pod podłogą starych domów?


„Kłopoty rodu Pożyczalskich”, to klasyka światowej literatury dziecięcej. Autorka Mary Norton, w 1952 roku zapoczątkowała nią pięciotomowy cykl. Z nadzieją na kolejne tomy wydane przez Dwie Siostry, polecam Wam na razie ten pierwszy!

A tutaj więcej ilustracji - blog ilustratorki

4 komentarze:

  1. Wczoraj przyszła do mnie paczka z Dwóch Sióstr - zastanawiałam się jakiś czas nad dołożeniem do niej także Pożyczalskich, ale na razie odpadli (konkurencja była zbyt silna). Sama czytałam onegdaj chyba tylko pierwszy tom i nie przypominam sobie, aby mnie wtedy jakoś wyjątkowo zachwycił, choć to o niczym nie świadczy.
    A to wydanie wygląda smakowicie: ilustracje pani Dziubak też bardzo lubię, a Dwie Siostry gwarantują najwyższą edytorską jakość.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, tak! Dwie Siostry uwielbiam! :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna ta książka, muszę ją koniecznie kupićfla moich szkrabów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam!
    Cieszę się, że trafiłam na tego bloga. Mam troje dzieci, prowadzę księgarnie i mimo własnych, osobistych odkryć literackich dla najmłodszych znajduję tutaj wiele inspiracji i książek, które już dodałam do koszyka w hurtowni. Trafiłam tutaj poszukując ciekawych pozycji detektywistycznych dla mojego małego klienta, który wiele już przeczytał i wciąż chce więcej:)
    Cieszy mnie również obecność komiksów w Waszej biblioteczce. Uwielbiamy komiksy, mój mąż ma też księgarnię internetową z komiksami.
    Czy oglądała Pani film " Pożyczalska Arietta" Miyazakiego? Raczej to pozycja nie do zdobycia, trzeba ściągać z internetu, ale polecam.
    Pozdarwiam
    Aga

    OdpowiedzUsuń