27 listopada 2012

Najnowsze przygody Mikołajka



„Najnowsze przygody Mikołajka” mogą rozczarować wielu jego fanów.  To niestety nie są nowe przygody tego małego urwisa. Książka powstała na podstawie książek Goscinny’ego i Sempego, a ilustracje pochodzą z serialu animowanego.

Starszy z pewną rezerwą zabrał się do czytania. Przeczytał całość i.... poczuł niedosyt.
- Słaba ta książka – skwitował.
- Dlaczego?
- Bo ma duże litery i jest za krótka! – odparł.

Najnowsze przygody Mikołajka
na podstawie książek Goscinny’ego i Sempego
przełożyła Barbara Grzegorzewska
Wydawnictwo ZNAK, 2012

A zatem wszystko już jasne. Książka zdecydowanie przeznaczona jest dla młodszego czytelnika, takiego, który dopiero rozpoczyna przygodę z czytaniem. Dla niego duże litery będą zaletą. A ilość tekstu - wystarczająca. To ponad 280 stron z dużą czcionką! Jeśli jeszcze w dodatku to jego pierwsze spotkanie z Mikołajkiem, to pewnie nie wystraszy się ilustracji, tak jak ja :-)

No właśnie... Te ilustracje, które nijak nie kojarzą mi się z przygodami Mikołajka.Serialu nigdy nie oglądałam i Mikołajek z takim wielkim nosem jest dla mnie nie do przyjęcia :-)
Przyznam jednak, że podczas czytania - bawiłam się świetnie.
Książka zawiera dziesięć opowiadań, a ich bohaterami są oczywiście dobrze znane nam postacie. Mikołajek, jego rodzice, sąsiad, Pani nauczycielka, Rosół, no i oczywiście cudowne urwisy z jego klasy - Alcest, Kleofas, Euzebiusz, Gotfryd i Ananiasz oraz Ludeczka i Jadwinia.

Jeśli chcecie się dowiedzieć dlaczego fotograf uciekł ze szkoły zanim zrobił zdjęcie klasowe, albo poczytać o tym jak Jadwinia uczyła Ludeczkę wodzenia chłopaków za nos, przy wykorzystaniu kobiecego wdzięku, sięgnijcie po tę książkę wraz z dziećmi.
Nie brakuje w niej charakterystycznego poczucia humoru i ironii. Dorośli słabo radzą sobie z gromadką szkolnych urwisów, chłopaki wciąż mają nowe, szalone pomysły, często się kłócą i biją na przerwach, Gotfryd się przechwala, Alcest wciąż się objada – wszytko po staremu!

2 komentarze:

  1. Kupiłam na gwiazdkę cały pakiet Mikołajków. N ie mogę się doczekać, kiedy będę je czytała dziecku:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze można poczytać samej przed Gwiazdką :-)

    OdpowiedzUsuń