16 października 2012

Toż to CZARY!

Czy małe dzieci jedzą to co dorośli? Sympatyczna historia, która w barwny i ciekawy sposób przedstawia najmłodszym MAGIĘ DNIA CODZIENNEGO.

Czary!
tekst: Charo Pita
ilustracje: Madalena Matoso
przekład: Beata Haniec

kolekcja OQO
Wydawnictwo TAKO, 2012

Ciocia prosi małego Oskara aby zaopiekował się jej dzieckiem. Kiedy niemowlę wciąż płacze Oskar stwierdza, że pewnie jest głodne. Lodówka pusta, ciocia nie wraca... Oskar pędzi więc z niemowlęciem w wózku do cukierni swego przyjaciela.

"Przychodzę do Dominika po kawałek sernika
dla dziecka, które wciąż płacze.
Bo cioci Elizy nie ma,
a lodówka jest pusta..."




Gdy jednak dowiaduje się, że niemowlę jest za małe by jeść sernik pędzi dalej, w poszukiwaniu pokarmu dla dziecka. Odwiedza ogródek Ewki w poszukiwaniu marchewki, potem idzie do Mikołaja " po dwa lub trzy jaja" i do Alinki "po dwie lub trzy sardynki".... itd. :-)
Kiedy Oskar biega w poszukiwaniu jedzenia dla niemowlaka my w trakcie czytania zaśmiewamy się z chłopakami z jego niewiedzy :-)
Młodszy jest bardzo dumny z siebie bo wie, że dzidziusie nie jedzą takich rzeczy.
Mały Oskar wkrótce się dowie co należy zrobić, aby niemowlę przestało płakać.Trzeba po prostu użyć czarów. A na tym najlepiej znają się oczywiście mamusie, które potrafią wspaniale czarować! :-) 
Wraca taka mamusia z zakupów, rozpina bluzkę, przytula dziecko do piersi i.... Czary!
"Oskar widząc takie czary nie mógł wyjść z podziwu" .

Ta krótka, zabawna opowieść, która spodoba się z pewnością małym czytelnikom i ich mamom jest bardzo ciekawa również pod względem graficznym. Ilustracje tworzą wycięte z kolorowego papieru kształty. Książka może więc być również inspiracją do dalszych wspólnych zabaw plastycznych.
Ja po jej przeczytaniu myślę jednak wciąż o tym, co dostał na koniec od cioci mały Oskar.
 
"Zanim wrócił do domu,
dostał od cioci Elizy
garść wiśni i słoik z robaczkiem".

Ten robaczek... hmmm :-)


2 komentarze:

  1. Świetne podejście do tematu, bardzo lubię takie poczucie humoru i chociaż córcia już w szkole chętnie przeczytamy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. czuję się zachęcona, do sięgnięcia po tę książeczkę. Ciekawe, czy chłopakom przypasuje? Bo robaczek - na pewno ;)))
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń