21 września 2012

Wojna liczb

Jedynka była bardzo małą liczbą. Nikt nie zwracał na nią uwagi. Zawsze była sama, a wszyscy inni budzili w niej zawiść — widziała, że są dużo więksi. Pewnego dnia z dalekiego kraju przybył Król Minus.
— Uczynię cię największą pośród liczb! — powiedział do Jedynki. Król przedstawił jej plany konstrukcyjne straszliwej broni: Znaku MINUS…
Tak zaczyna się ta opowieść...


Wojna liczb
tekst i ilustracje Juan Darién
przekład: Filip Łobodziński
Wydawnictwo TAKO, 2012
kolekcja OQO


Jedynki atakują pozostałe liczby, z których pozostają jedynie ZERA. Kolejnym etapem jest skucie ich łańcuchami i zrobienie z nich niewolników. ZERA muszą pracować dla Króla MINUSA, Jedynki jak żołnierze pilnują ich nieustannie. Na szczęście wszystko kończy się dobrze – ZERA wszczynają bunt i ogłaszają, że liczby chcą żyć w pokoju.
“I oto wydarzyła się rzecz niespodziewana: ze związku JEDYNKI i ZERA narodziła się nowa liczba, większa niż wszystkie pozostałe. Na imię dali jej DZIESIĘĆ”.
Opowieść wywarła na mnie ogromne wrażenie. Szaleństwo wojny przedstawiono tu przy pomocy liczb. Pomysł doskonały i niebanalny. Warto się o tym przekonać sięgając po tę książkę.
Jej lektura oprócz niewątpliwego wydźwięku pacyfistycznego jest również świetną okazją do zainteresowania dzieci matematyką. Niesamowite ilustracje idealnie współgrają z tekstem i zapadają na długo w w pamięć. Żołnierze Jedynki, którzy zamiast broni trzymają znak MINUS, albo końcowa gdzie Jedynka trzyma za rękę ZERO tworząc z nią parę. Mistrzostwo!
Lubimy czytać z chłopakami i Wam też polecamy!




2 komentarze:

  1. zastanawiałam się ostatnio nad zakupem tej ksiażki, brakowało mi opinii. Ostatecznie zdecydowałam się na Maskę Lwa:)

    OdpowiedzUsuń