25 sierpnia 2012

ZAKAMARKI świętują 5 lat!

W niedzielę poznańskie wydawnictwo ZAKAMARKI świętuje swoje 5 urodziny! 
Ale dokładnie, to 23 sierpnia 2007 roku ukazała się ich pierwsza książka pt. "Przygody Astrid – zanim została Astrid Lindgren". To cudowna, pełna fotografii, rysunków i wspomnień opowieść o najsłynniejszej szwedzkiej pisarce. Wspaniała pozycja dla wszystkich miłośników tej autorki.
Do tej pory ZAKAMARKI wydały ponad 100 tytułów.


Na stronie wydawnictwa można przeczytać:
"Wydawnictwo Zakamarki wydaje cenione na całym świecie i tłumaczone na dziesiątki języków szwedzkie książki dla dzieci. Wiele naszych tytułów to książki obrazkowe dla młodszych dzieci, mamy też coraz więcej ciekawych propozycji dla dzieci starszych, czytających już samodzielnie.
Posiadamy wyłączne prawo do publikowania w Polsce wcześniej u nas nieobecnych książek obrazkowych Astrid Lindgren. Dzięki temu do rąk polskich czytelników trafiły nowe historie o Pippi, Emilu czy dzieciach z Bullerbyn z oryginalnymi ilustracjami.
Podstawową zasadą Wydawnictwa Zakamarki jest publikowanie książek z wartościową treścią, dopracowanym językiem i dobrą, niesztampową ilustracją. Nasze książki tworzone są z pasją, humorem i indywidualizmem, nie pod dyktando komercyjnej mody."


Tak, i za to, właśnie ZAKAMARKI uwielbiamy! Mam wielki sentyment do tego wydawnictwa.Każda kolejna książka ZAKAMARKOWA witana jest u nas z zachwytem i wielką radością. Przygody Lassego i Mai sprawiły, że Starszy stał się nałogowym czytelnikiem! Przeczytał już wszystkie części sam. A jaki był z tego dumny! /ja zresztą też/ Przygody Tsatsikiego i Mamuśki czytamy całą rodziną śmiejąc się w głos i z utęsknieniem czekamy na kolejną część. Bardzo lubimy "Ucieczkę Pippi" ze zdjęciami z serialu, który pamiętam z dzieciństwa. 
To dzięki ZAKAMARKOM poznałam innych szwedzkich pisarzy, w tym Ulfa Starka, którego książki po prostu uwielbiam. /Chyba bardziej niż moje dzieci :-)/ i stałam się wielka miłośniczką literatury skandynawskiej. Bardzo odpowiada mi ich sposób traktowania młodego czytelnika, to że nie ma dla nich tematów tabu,  i to, że potrafią pisać o rzeczach trudnych, w tak prosty i lekki sposób.
Młodszy pokochał przebojowe księżniczki, które nie boją się smoków i Mamę Mu /czasem tak do mnie mówi, co za skojarzenia!/
Nusia, Mama Mu, Cynamon i Trusia, Babo, Binta,  Tilda, Linnea, Pippi, Emil, Lotta,  Karusia, Piaskowy Wilk - to tylko niektórzy bohaterowie książek, które dzięki ZAKAMARKOM goszczą na półkach wielu polskich domów. 
W tym miesiącu ukażą się dwie książki dla najmłodszych tłumaczone z języka francuskiego. ZAKAMARKI rozszerzają swoją ofertę! 

Dziękujemy Wam za wszystkie książki i czekamy na więcej!
Życzymy sobie i Wam abyście sto lat i dłużej wydawały tak mądre, zabawne,
świetnie zilustrowane książki dla dzieci, które dają radość małym i dużym.

Cała łąka dla Was od naszej rodzinki :-)
Pozdrawiamy!

2 komentarze:

  1. I my dołączamy się do życzeń i tych słów uwielbienia :)My również kochamy Piaskowego Wilka, Mamę Mu, Nusię i biuro detektywistyczne Lassego i Mai.
    Jestem bardzo ciekawa tłumaczeń i ilustracji literatury francuskiej.
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  2. My również kocham Zakamarki:) a na urodzinach byliśmy:)

    OdpowiedzUsuń