23 marca 2012

Opowieść o generale Tomaszku....

Opowieść bardzo nietypowa, bo o chłopcu, który nie chciał zostać generałem. Kiedy ma się w domu dwóch urwisów, którzy lubią walczyć od rana do wieczora to lektura takiej książki jest doprawdy dużą ciekawostką.:-) Do tego dochodzą jeszcze wrażenie estetyczne podczas czytania – czcionka niczym ze starej maszyny do pisania (krój pisma Kingthins Trypewriter Pro – dla zainteresowanych) i kolorowe, stonowane ilustracje. Całość przypominająca książki z dawnych lat.
Przeczytałam ostatnio z moimi chłopakami ...

Opowieść o generale Tomaszku, który nie chciał pójść na wojnę
tekst i ilustracje:Isa Tutino Vercelloni

przekład: Anna Chociej
Wydawnictwo BONA, 2012



Mały Tomaszek dorasta w rodzinie, gdzie prawie każdy mężczyzna nosił mundur. Dziadek walczył w Anglii, kuzyn mamy był znanym żołnierzem, stryj lotnikiem. Wszyscy, więc marzyli, że i Tomaszek zostanie „gwiazdą brygady”. Jednak chłopiec sprzeciwia się rodzinnej tradycji i za nic w świecie nie chce zostać generałem i pójść na wojnę:
„Ach! Za nic w świecie! Wojna szkodzi cywilom przecież”

Na nic słowa ojca chrzestnego:


„Idź wywołaj dziecko wojnę abym serce miał spokojne”

Wysłany do szkoły wojskowej z trudem zalicza wszystkie przedmioty: broniologię, rakietyzm i ogólne prawa nalotów. Tomaszek zostaje wreszcie Pokojowym Generałem, który ze swą wesołą kompanią bawi się z dziećmi, pomaga dorosłym, gdy np. jakieś dziecko ma muchy w nosie. W jego armii awans jest za opowiedzenie dobrego kawału, a kapitanem można zostać, gdy się rozśmieszy czyjąś mamę.

Generał Tomaszek zdobywa uznanie i podziw wszystkich mieszkańców miasteczka a kiedy przechodzi wraz z armią przez ulice - wszyscy wiwatują na jego cześć. Udowodnił, dorosłym, że konflikty można rozwiązywać w inny sposób – przy pomocy śmiechu!

Ta napisana prostym językiem, rymowana, antywojenna historia niesie ze sobą jeszcze jedno przesłanie do rodziców, aby pozwolili dzieciom iść za własnymi marzeniami.

Bo przecież zmuszanie kogoś by robił w życiu coś, czego nie lubi to ogromna krzywda. Ale jak wielu rodziców chce zrealizować swoje niespełnione często pasje lub plany?

Autorka napisała tę rymowaną historię w reakcji na doświadczenia z dzieciństwa, które przypadło na lata II wojny światowej. Ogromny wpływ wywarły na nią również obserwowane z Europy konflikty w Korei oraz Wietnamie. Książka, którą zadedykowała swoim dzieciom, została wydana po raz pierwszy we Włoszech w 1965 roku z oryginalnymi ilustracjami autorki. Wydawnictwo Bona zaprezentowało w tym roku jej pierwsze polskie wydanie ze świetnym tłumaczeniem Anny Chociej.

Na stronie wydawnictwa można zajrzeć do książki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz