15 stycznia 2012

Felek i Tola - łamiemy schematy!

Felek i Tola
Sylvia Vanden Heede
il. The Tjong- Khing
Wydawnictwo Dwie Siostry, 2011


Kiedy książka opowiada o wspólnym życiu lisa i zajęczycy, nie może to być banalna opowieść, prawda? Kto może wpaść na pomysł zrobienia z lisa i zająca pary zamieszkującej przytulną norę w lesie??
Chyba ktoś kto ma bardzo bujną fantazję i nie boi się łamania schematów. To mi się bardzo podoba! Już rozumiem dlaczego seria o przygodach tej sympatycznej pary zdobyła ogromną popularność w Belgii i Holandii, i została przetłumaczona na wiele języków.



Felek to lis, a Tola to zajęczyca. Jest jeszcze  Henio, czyli puchacz, mieszkający w dziupli drzewa, oraz mały Pip (przyszywany syn Henia), który wykluł się pewnego dnia z jaja.

Ta sympatyczna gromadka wiedzie swoje spokojne życie w lesie. Tola gotuje pyszne obiadki Felkowi, który ma już dzięki temu ogromny brzuch. Ale gdy Tola jest zmęczona Felek sam sobie gotuje. Życie toczy się swoim rytmem, nadchodzi jesień, z drzew spadają liście i  orzechy. Potem przychodzi zima, Tola choruje a Felek wspaniale się nią opiekuje, a potem gdy Tola wyzdrowieje wydaje na jej cześć przyjęcie.
Ten ład i spokój trwałby pewnie jeszcze długo, gdyby nie pojawienie się pewnej miastowej wiewiórki, która namieszała w głowach ( i sercach) Henia i Felka. Tak to bywa z pięknymi nieznajomymi, które nagle pojawiają się nie wiadomo skąd i burzą spokojne życie niejednej rodzinki... :-)
Szczerze polecam Wam przeczytanie tej książki wspólnie z dziećmi. Każdemu się spodoba - i dużym i małym! U mnie w domu 3-  latkowi czytał ją tata, a ja zasiadłam pewnego popołudnia i sama przeczytałam ją „od deski do deski' nie mogąc się oderwać.
Spodobały mi się te krótkie, sympatyczne historie  o tym jak zmienia się świat z upływem pór roku, o przyjaźni, odpowiedzialności, o tym, że każdy z nas jest inny i ważne jest to aby robić to co się lubi a nie to co należy lub wypada. Wzruszyłam się odejściem Pipa z domu, śmiałam czytając o fascynacji Felka i Henia nową sąsiadką, spodobał mi się postawa Toli, która jest wyzwoloną partnerką i ma własne zdanie. To dzięki niej Felek stwierdza:
„Może ty masz rację, Tolu. Nie ma zajęć tylko dla zajęczycy, tak jak nie ma zajęć tylko dla lisów.
To prawda – przytakuje Tola.- Ty pieczesz ciasteczka, a ja przekopuje ogródek. Albo ty przekopujesz, a ja piekę. Albo oboje kopiemy. Albo nie. Co to za różnica, co kto robi?
Praca to praca.
Będziemy się nia sprawiedliwie dzielić – kwituje Felek.”


Te krótkie historyjki, pisane są w formie prostych dialogów.  Kryje się w nich jednak dużo  mądrości bo autorka porusza wiele ważnych tematów. Wspaniała książka do rodzinnego czytania lub dla początkujących czytelników. Autorem znakomitych ilustracji jest holenderski mistrz grafiki książkowej The Tjong- Khing. Proste, ciepłe, delikatne, sympatyczne....
Takie książki lubimy! Polecam! :-)

A na stronie Wydawnictwa możecie zajrzeć do książki.

2 komentarze:

  1. Podoba mi się, dziewczynkom pewnie też by się spodobała. Tylko nie wiedzieć czemu po zdaniu "Tola gotuje pyszne obiadki Felkowi, który ma już dzięki temu ogromny brzuch" naszedł mnie czarny humor: oby czasem kiedyś Felek nie ugotował zupy z Toli ;-)). Pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nam się książka podobała.
    Polecam pani recenzję na swoim blogu: http://bajdocja.blogspot.com/2012/02/ksiazki-dla-dzieci-1-felek-i-tola.html
    Mam nadzieję, że nie ma pani nic przeciwko temu :-)
    Pozdrawiam,
    Buba

    OdpowiedzUsuń