24 listopada 2011

Uratowane przed wyrzuceniem na makulaturę

Wczoraj znów przyniosłam parę starych książek do domu. Cóż, mam na ich punkcie bzika...Ale jak można wyrzucić książki takich autorów, z takimi ilustracjami? Jak słyszę, że ktoś chce je wyrzucić odrazu biorę! :-)


Kilka z nich czytałam w dzieciństwie, dlatego pewnie mam do nich sentyment. Są w dobrym stanie a nawet na 4+.

Helena Bechlerowa, Dom pod Kasztanem, il. Jan Szancer, Nasza Księgarnia 1989 r.



Janina Porazińska, Szewczyk Dratewka, il. Bogdan Zieleniec, Nasza Księgarnia 1979 r.




Wilhelm i Jakub Grimm, Złota gąska, il. Jan Szancer, Nasza Księgarnia 1990 r. 

 

















Wanda Chotomska, Leonek i lew, il. Teresa Wilbik, Nasza Księgarnia 1989 r.



















Jadwiga Ostapowicz, Aligator, il. Waldemar Świerzy, Czytelnik 1980 r.




















Maria Terlikowska, Kuchnia z niespodzianką, il. Ewa Salamon,Krajowa Agencja Wydawnicza 1980 r.



















Maria Terlikowska, Kuchnia pełna cudów, il. Ewa Salamon, Krajowa Agencja Wydawnicza 1977 r.





Wrzucam książki na wielki STOS książek do przeczytania z dziećmi. I to jest właśnie jeden z powodów dlaczego nie odwiedzamy od jakiegoś czasu biblioteki.

10 komentarzy:

  1. Też mamy kilka takich staruszków uratowanych przed wyrzuceniem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ok-urcze :) Ależ z ciebie farciara :) A skąd przyniosłaś ? Zupełnie nie wiem jak można się czegoś takiego pozbywać. Staram się skupywać po antykwariatach i na Allegro więc masz konkurencję :) Do Bechlerowej i jej poetyckiego snucia opowieści mam absolutną słabość. Szkoda, że Młody jej nie podziela...

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeczywiście czuję się farciarą :-) a mój mąż powiedział, że miałam obłędny wzrok jak zobaczyłam te książki - hehehe

    OdpowiedzUsuń
  4. Marynia i Marian26 listopada 2011 16:30

    Nam dostarcza takie cuda sąsiadka,który ratuje takie skarby przed "zagładą" od swoich znajomych(remonty ,przeprowadzki). A Helenka ma ochotę na przeczytanie wszystkich :-),bardzo jej się podobają tytuły i okładki.Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  5. Czy w tej Kuchni pełnej cudów jest przepis na domowe lody? Pamiętam, że miałam taką ukochana książkę z przepisami, ale nie pamiętam jej tytułu. Jeśli to ona, to będę wiedziała na co "polować"

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak! Jest przepis na domowe lody i na psa z kiełbasy i na regaty na liściach sałaty -świetna książka! Ja też na nią polowałam :-) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo dziękuję!!! Muszę ją zdobyć :) Mam już wprawdzie schowaną dla córki pod choinkę książkę z przepisami, ale tą muszę wyszperać też dla siebie.

    Jeszcze raz dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja jestem ciekawa 'Kuchni z niespodzianką'. Od dawna wiem, że jest ta książka, ale nigdy nie miałam jej w rękach.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak można wyrzucić Aligatora!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń