16 lipca 2011

Mały Duszek

Mały Duszek
Otfried Preussler
il. F.J. Tripp
Wydawnictwo BONA


Książkę o sympatycznym Duszku wzięliśmy ze sobą na wakacyjny wyjazd. W sam raz na długie letnie wieczory. Jednak jej treść tak wciągnęła Ga_dasia, że czytaliśmy ją i w dzień i wieczór. Kiedy zmęczona mówiłam:
- Jutro kolejne rozdziały.
On biegł z książką do taty. Ja za nim wołając:
- No dobra, poczekaj! Poczytam ci, bo tez chcę wiedzieć co było dalej!
W ten sposób dość szybko poszło nam czytanie historii o przygodach małego Duszka. Bo do Duszków to my mamy już w naszej rodzinie słabość.... :-)

Mały Duszek to sympatyczna nocna zjawa, która mieszka na Sowim Zamku w Puchaczowie.W ciągu dnia śpi, dopiero o północy się budzi i wędruje po zamkowych komnatach. W ręku trzyma zawsze pęk 13 kluczy, dzięki którym otwierają się przed nim każde drzwi. Często też odwiedza swego przyjaciela puchacza - Uhu - Szuhu, z którym lubi sobie pogawędzić.
Największym marzeniem Duszka jest ujrzenie świata przy dziennym świetle, niestety zawsze budzi się tylko z wybiciem północy. Nie pomaga nawet nastawienie budzika. Duszek przesypia każdy dzień i budzi się dopiero w nocy.
Marzenia jednak zwykle się spełniają, zupełnie nieoczekiwanie. Pewnego Duszek dnia budzi się o dwunastej w południe i nareszcie może zobaczyć świat w pełnym słońcu. Okazało się, że świat nie jest czarno - szary jak mu się wydawało lecz bardzo kolorowy!
Szczęśliwy Duszek nawet nie zauważa, że promienie słoneczne zmieniły go w czarną zjawę, wyrusza do miasteczka, i tam jak można się domyślić, narobi sporego zamieszania, a potem... Potem znów zatęskni za swoim nocnym życiem, za rozmowami z Uhu-Szuhu, za swoją skrzynią w której lubił spać. Jednak wrócić do tego jak żył przez ponad 300 lat będzie trudno. Na szczęście pomogą mu w tym dzieci.
Jak? Przeczytajcie!
Ta sympatyczna opowieść napisana (w latach 60-tych) przez niemieckiego autora, który m.in. napisał "Malutką czarownicę" może pomóc w oswojeniu dzieci z nocnymi strachami. Jeśli istnieją duchy (w co dzieci często wierzą) to również, takie dobre i sympatyczne, które chętnie przyjaźnią się z ludźmi.
Zaletą książki jest żywa akcja, humor, krótkie rozdziały i wspaniałe ilustracje, narysowane czarną kreską przez mistrza ilustracji F.J. Trippa. Szczerze polecam!


2 komentarze:

  1. Ja jestem pewna, że to jest bliski krewny duszka Bogusia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wypożyczyliśmy Małego Duszka z biblioteki-zapowiada się ciekawa lektura:)

    OdpowiedzUsuń