18 czerwca 2011

Tupcio Chrupcio - ulubiona myszka

To ogromne niedopatrzenie z mojej strony, że nie napisałam jeszcze o ulubieńcu moich synów, który zwie się Tupcio Chrupcio! Znamy go od lat i  bardzo lubimy jego przygody. Tupcio Chrupcio to mała myszka, z którą utożsami się niejeden przedszkolak a rodzice czytając jego przygody swoim dzieciom, za pewne westchną: "Skąd ja to znam?"
Mój starszy syn dostał kiedyś jako 3-latek Tupcia po swojej starszej koleżance. "Tupcio Chrupcio nie chce jeść" wydało wtedy wydawnictwo Siedmioróg.  Książka bardzo pasowała do Gadasia, który od 2 roku życia jest niejadkiem. Dlatego z wielką ochotą czytałam mu o małej myszce, która też kaprysiła przy jedzeniu i często odwoływałam się do tej książki podczas posiłków.
Młodszy syn poznał kolejne tytuły wydane już przez wydawnictwo WILGA. Oczywiście Truniek znany z tego, że żadnym (prawie) jedzeniem nie gardzi, ogromnie dziwił się Tupciowi, że kaprysi przy jedzeniu ale odnalazł siebie w historyjce "Tupcio Chrupcio. Kapryśna myszka", gdzie Tupcio kaprysi, odmawia sprzątania, żąda lodów na spacerze i przejażdżki na karuzeli i nie chce wracać do domu...
Po przeczytaniu "Tupcio Chrupcio. Dbam o zęby" zaczął przesadnie dbać o higienę jamy ustnej i po każdym posiłku biegł do łazienki :-) 
Opowieść o tym jak Tupcio nie chciał iść do przedszkola, bardzo go zdumiała, bo Truniek już nie może się doczekać, kiedy będzie "po wakacjach" i stanie się wreszcie przedszkolakiem. Bo przedszkole fajne jest! :-)
Z wielkim zrozumieniem przysłuchiwał się, gdy czytałam mu jak to Tupcio stał się starszym bratem i jak uczył siostrę korzystania z nocniczka (polecam te dwie książeczki wszystkim rodzicom oczekującym drugiego potomka).
Ogromną zaletą tych książek oprócz poruszania ważnych tematów z życia małych czytelników (które dają pretekst do wielu rozmów z dziećmi) jest ich piękne wydanie. Kwadratowa seria, ze sztywną ale miękką okładką i piękne ilustracje, którym przyglądanie się sprawia ogromną radość nie tylko dzieciom. Bardzo lubię podziwiać pomysłowość myszek, które mają np. wózek dla córki z łupiny od orzecha, a umywalka w której Tupcio myje zęby jest z korka i kapsla, przez słomkę płynie woda :-)

Książeczek o Tupciu jest w sumie dziewięć. My znamy na razie sześć tytułów. Wszystkie bardzo nam się podobają

Tupcio Chrupcio - seria
Eliza Piotrowska
il. Marco Campanella

Wydawnictwo WILGA



5 komentarzy:

  1. Już od jakiegoś czasu obiecuję sobie,że kupię serię z Tupcio ,czas przestać to odkładać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mamo Adama, kolejna seria do przeczytania - dzięki! wiem czego mam szukać, bo zapowiada się ciekawie, w pierwszej kolejności zaopatrzymy się w Żegnaj, pieluszko! :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno polubicie Tupcia tak jak my :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. A my Tupcia znamy z przedszkolnej biblioteki :-).
    A teraz trochę z innej beczki, mianowicie przeszukałam stronę w celu odnalezienia godziny "targów książki używanej", ubzdurałam sobie i cały czas miałam w głowie datę 20 czerwca (nawet wzrokowo widzę tę datę na przedszkolnej tablicy ogłoszeń), tymczasem odnalazłam, że już się odbyły 11 :-( następnym razem będę notować, notować. A już nastawiłam starszą M. że jutro po przedszkolu idziemy. Pocieszam się tylko, że 11 były urodziny starszej i chciał nie chciał byśmy nie dotarły. Dodaję stronę Szczecin czyta do ulubionych :-).

    OdpowiedzUsuń
  5. Koniecznie do ULUBIONYCH i zaglądać proszę! :-) Ale nie martwcie się - następny kiermasz po wakacjach! Przypomnę wszystkim :-) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń