8 czerwca 2011

Łódeczka

Łódeczka
Randall de Seve
il. Loren Long
Wydawnictwo Piotra Marciszuka STENTOR

Książka wakacyjno - chłopięca :-) Bo czyż to właśnie nie chłopcy uwielbiają robić łódeczki a potem puszczać je na wodę?
Bohater tej historii zrobił swoją łódkę z puszki, korka, żółtego ołówka i kawałka białej szmatki. Bardzo ją lubił i nigdy się z nią nie rozstawał. Skąd my to znamy? Czy wasze dzieci też zasypiają z dziwnymi rzeczami? U mnie najdziwniejszą rzeczą jak do tej pory był korek od wanny, z którym postanowił kiedyś zasypiać młodszy syn :-) Tak więc łódeczka z zrobiona z puszki, z którą zasypiał bohater książki to jeszcze nic takiego! :-)
Chłopiec każdego dnia dnia szedł ze swą łódeczka nad jezioro i puszczał ją na wodę. Pewnego wietrznego dnia łódeczka zerwała się ze sznurka i ....odpłynęła. Uniosły ją wysokie i spienione fale. Zmartwiony chłopiec zostaje na brzegu. Pomimo wielu przeciwności pogody, wielkich fal, mała łódeczka świetnie sobie radzi i wszystko kończy się dobrze. 
Książka zachwyciła mnie swoją prostą opowieścią i pięknymi ilustracjami. Chłopiec kąpiący się ze swoją łódka w wannie, spienione fale na dwóch kartach książki, mała, samotna, dryfująca łódeczka, na którą spogląda tylko księżyc i wreszcie szczęśliwy chłopiec siedzący na pomoście, który odzyskał wreszcie swą łódeczkę. Te ilustracje naprawdę robią wrażenie i cudownie uzupełniają tekst. Ciepła historia, będzie trzymać w napięciu najmłodszych czytelników i przyniesie szczęśliwe zakończenie!
Mój młodszy syn bardzo ją polubił, polecamy!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz