20 czerwca 2011

Flipek

Flipek szuka mamy.
Flipek znajduje przyjaciół
Wanda Chotomska
il. Marco Campanelli
Wydawnictwo WILGA


Opowieść o małym, białym króliczku, którego wielki wicher porwał i rzucił hen daleko, tam gdzie nie było mamy i taty. Flipek wędruje przez las ze swym zajączkiem Przytulaczkiem,w poszukiwaniu rodziców za którymi bardzo tęskni. Na swojej drodze spotyka różne zwierzęta. Spotyka panią Krowę, która zaprasza go na obiad, borsuk daje mu schronienie przed zimnem a rodzina bobrów chce aby został z nimi na zawsze... Jednak króliczek nie zatrzymuje się u nikogo na dłużej. Musi szukać mamy i taty!
W kolejnej części Flipek zgadza się zamieszkać u rodziny jeży, która wydaje dla niego wspaniałe przyjęcie. Wszyscy chcą pomóc króliczkowi. Jednak pewnego dnia króliczek znów wyrusza na poszukiwanie rodziców, bo wierzy, że oni też go szukają. Wędrując przez las dzielny króliczek spotyka na swej drodze wiele zwierząt, które proponuja mu aby zamieszkał z nimi ale on wytrwale idzie dalej....
Ta książka nie ma happy endu. Czy będzie kolejna część, tego nie wiem...
Powiem szczerze - lubię szczęśliwe zakończenia, w bajkach szczególnie! Moje dzieci zresztą też. Dlatego też książeczki o Flipku nie podbiły naszych serc. Ga_daś wręcz był oburzony ich zakończeniem. Po przeczytaniu pierwszej książki powiedziałam: poczekaj tu mam kolejną część, na pewno będzie wszystko dobrze, a po przeczytaniu drugiej wyrwał mi książkę z ręki i szukał kolejnych stron :-)
- Co? To już koniec? I co dalej? - pytał zdziwiony.
Pierwszy raz moi synowie zetknęli się z książką, która nie ma dobrego zakończenia. Autorka przerywa historię w pewnym momencie dając sobie szansę na napisanie kolejnej części, albo daje szansę nam - rodzicom na rozmowę z naszymi dziećmi...
A dzieci po jej wysłuchaniu z pewnością będą pytać "Co dalej? Czy Flipek znalazł rodziców?"  Dla wielu z nich będzie to z pewnością smutna książeczka. Tak jak dla nas. Ale każdy odbiera opowieść na swój sposób i dla innych czytelników będzie po prostu historią króliczka z wieloma przygodami...My wrażliwcy mamy gorzej :-)
To książka której nie polecam czytać przed snem, tylko z tego powodu, że po jej przeczytaniu warto z dziećmi porozmawiać o tęsknocie, odwadze, sile, uporze i przyjaźni....
A może sami będziecie musieli dopisać koniec tej historii? :-)

I pamiętajcie - FLIPEK a nie FILIPEK :-)

Zapomniałam dodać, że ilustracje do tej książki rysował Marco Campanelli - ten od Tupcia Chrupcia! Uwielbiam! :-) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz