8 maja 2011

Kazio i wampiry

"Kazio i skrzynia pełna wampirów"
Iwona Czarkowska
il. Olga Reszelska
Wydawnictwo WILGA

Nastolatki mają swoje książki o wampirach, dzieciom też się coś należy! :-) Co prawda w tej książce żaden wampir nie rozkochuje w sobie nikogo ale.....
Zacznijmy od początku.
Pewna sympatyczna rodzina - mama, tata, dwóch synów, córka i pies o dość ciekawym imieniu - Wampir, przeprowadzają się do nowego domu. Dom stoi na skraju miasteczka, które zwie się ...WAMPIRZYCE.

"Niby zwyczajny, jak wszystkie inne domy, ale niezupełnie..Jedni twierdzili, że jest parterowy i ma dach pokryty czerwoną dachówką. Inni upierali się, że dach nie jest wcale czerwony, tylko zielony, a dom - parterowy i z dużym kominem. Byli i tacy, którzy przekonywali wszystkich, że w tym miejscu żadnego domu nie ma, tylko rośnie gęsty las, w którym.... mieszkają WAMPIRY!"
Główny bohater Kazio, ma siedem lat i sporo odwagi, gdyż już pierwszego dnia wybiera się na strych, pełen pajęczyn, zdechłych much i  starych mebli. Stoi tam również wielka skrzynia, w której chowa się przed starszą siostrą. W ten przypadkowy sposób odkrywa przejście do mieszkania WAMPIRÓW, które zamieszkują jego dom. Na szczęście są one bardzo pozytywnie nastawione do ludzi. Babcia Fibrycukella ubiera się na czerwono i nosi na szyi naszyjnik z czosnku, czyta w myślach i wciąż szuka zaginionych skarpet wujka Drakuli, jej brat Hongogard zajmuje się struganiem osikowych kołków, które sprzedaje przez internet innym wampirom, a mała Zuzulinda nosi we włosach szczypiorek i chce zaprzyjaźnić się z Kaziem.
Czy przyjaźń ludzko -wampirska jest możliwa? 
Ta dowcipna historia o przyjaźni wampirów i ludzi, pachnąca czosnkiem (wszędzie go pełno!) na pewno spodoba się  dzieciom. Co prawda dzieci lubią się bać a tutaj bać się nie ma czego... Zamiast bać będą się pewnie śmiać! :-)
Wesołe ilustracje Olgi Reszelskiej dopełniają całość a dość duża czcionka może zachęcić do samodzielnego czytania. Mój 8- latek tym razem wybrał słuchanie opowieści o Kaziu. I bardzo dobrze. Przynajmniej wiem o czym jest ta książka, tylko na słowo "czosnek" mam po niej mdłości.... :-)






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz