23 lutego 2011

Księgarnia z Marzeń

Dziś o marzeniach.... :-)
Jako mała dziewczynka biegałam co tydzień do biblioteki i wracałam z torbą książek. Oj, naczytałam się w młodości! Z okresu szkoły podstawowej najbardziej zapamiętałam książki polskich autorów. Bahdaj, Niziurski, Nienacki, Ożogowska, Siesicka, Musierowicz... To dopiero były fajne książki przygodowe!
Wtedy marzyłam o pracy w bibliotece. Wierzyłam, że panie bibliotekarki głównie siedzą w pracy i czytają! :-)
Potem ktoś mnie wyprowadził z błędu i jeszcze wpierał, że w bibliotece "mało się zarabia"! (kto to był? hmmm).

A teraz gdy jestem coraz starsza, to myślę sobie jak fajnie byłoby mieć księgarnię pełną ciekawych książek dla dużych i małych, ze starymi meblami, wygodnymi fotelami i stoliczkiem nakrytym serwetą zrobioną na szydełku (kto umie robić na szydełku serwetki???). W kącie na oknie siedziałby kot (przygarnięty z ulicy), ja witałabym kupujących znad lektury i pytała:
- Może kawy?
Oprócz sprzedaży książek, odbywałyby się tutaj spotkania z autorami i czytanie dzieciom.
Księgarnia mogłaby wyglądać jak ta tutaj z Poznania:


Brakuje takiego miejsca w Szczecinie.... Mi na pewno i moim przyjaciółkom również.
Wszystkie jesteśmy zgodne, że gdybyśmy otworzyły nawet wspólnymi siłami takie miejsce to po 2-3 miesiącach czytania i picia kawy ogłosiłybyśmy upadłość! :-)
A że wciąż nie wygrałam tej "szóstki w Totka" to póki co MOJA KSIĘGARNIA Z MARZEŃ nie powstanie.....Wybaczcie.





4 komentarze:

  1. Byłam tam i jest rzeczywiście niesamowicie klimaciarsko:-), mamy podobne marzenia, te o księgarni, co jakiś czas do mnie powracają i ostatnio po głośnym raporcie nt. czytelnictwa w Polsce spadłam na ziemię. Wiele rzeczy mnie załamuje w naszym kraju i mieście, jak chociażby to, że taki młody człowiek zdecydowanie wybrałby bezduszny EmPik. W Szczecinie prócz Zamkowej nie ma już chyba żadnej księgarni w starym stylu, wszystkie padły na rzecz Empików, podobnie zresztą z kinami, choć Pionier cały czas dzielnie się broni i znalazł niszę. Jest jeszcze kilka antykwariatów, obok naszej firmy otworzył się nowy, pani, która w nim pracuje posiada taką wiedzę o książkach, że tylko pozazdrościć i mocno jej kibicuję, choć przy takim czynszu i obecnym czytelnictwie marnie widzę ten interes. Pewnie oglądałaś, bo to dość stary film, a jak nie to polecam "Masz wiadomość" z Meg Ryan i Tomem Hanksem http://www.filmweb.pl/Masz.Wiadomosc (jej księgarnia to taka też z moich marzeń, choć typowo dla dzieci). Ale się rozpisałam, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. A to miło jak się ktoś tak rozpisuje w komentarzach! :-)
    Film oczywiście oglądałam ale chętnie do niego jeszcze wrócę aby sobie popatrzeć :-)
    pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. zamiast na szydełku mogę wyszywać ;) oczywiście posiadam własne materiały do pracy :)
    proponuję ogłosić, że szukasz sponsora, któremu nie zależy na zyskach ;)
    może jakaś petycja do najbogatszych?

    OdpowiedzUsuń
  4. Też miałam kiedyś takie marzenia :)

    OdpowiedzUsuń