20 lutego 2011

Koci detektyw


Przypomniał mi się kolejny koci bohater! Zapomniałam, że niedawno czytałam moim synom książkę o pewnym kocie - detektywie!

Przygody Kota Detektywa
Piotr Rowicki
il.Mariola Budek
Wydawnictwo Wilga


Niektórym się wydaje że koty wiodą spokojne życie...” Tak zaczyna się książka o Mruczysławie Pazurze – najsłynniejszym kocim detektywie.
Niby to zwyczajny kot, jakich wiele, jednak pod niepozornym wyglądem kryje się wybitny specjalista do spraw dziwnych i podejrzanych. Kot Mruczysław rozwiązuje największe tajemnice własnego podwórka.
Kto kradnie mleko kota Frykasa? Gdzie podziała się podkowa konia Zygmunta? Co za duch nawiedza budę psa Arnolda? Kto ukradł majątek krowy Melanii, ozdobne łańcuchy na szyję i pozłacane, srebrne wiadro? Gdzie podział się jej mąż? Skąd wziął się w okolicy wielbłąd? Kto ukradł cztery sztachety z płotu?
Takie właśnie tajemnicze sprawy rozwiązuje ten koci detektyw. Przeczytacie o nich w tej pełnej humoru książce, bardzo ładnie zilustrowanej przez Mariolę Budek.
Sympatyczne, kolorowe ilustracje, a do tego duże litery zachęcają do pierwszych prób czytania.



Ja czytałam ją swoim synom: 8 -latek z uwagą słuchał tekstu i sam próbował odnaleźć rozwiązanie zagadek, prawie 3-latek z zainteresowaniem oglądał ilustracje a ja uśmiechałam się raz po raz w trakcie czytania i najbardziej zapamiętam z tej książki:

  • powiedzenie kota Frykasa „tigu-tigu” - używał go w zastępstwie brzydkich słów, 
  • określenie „Jestem bezbudny”- tak o sobie powiedział pewien bezdomny pies Rambo
  • oraz byka Feliksa na Harleyu!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz