8 stycznia 2011

Ucho, dynia, 125

Nie wiem jak u Was, ale mój starszy syn domaga się zawsze tak długiego czytania przed snem, że nie daję już rady.... A zdarza się dość często, że kładę obu spać sama (ktoś musi dużo pracować, by nie pracował ktoś....).
Dlatego po wieczornym czytaniu Adaś słucha słuchowisk na płytach CD. A że już wszystkie zna na pamięć i z wielu już wręcz wyrósł, skorzystałam ostatnio ze strony www.audioteka.pl i pobrałam mu audiobook książki Marii Kruger "Ucho, dynia, 125". Gdy byłam nieco starsza od niego zaczytywałam się w książkach tej autorki. Tę też czytałam ale kompletnie nie pamiętałam treści. Przeczytałam tylko opis i stwierdziłam, że się nadaje dla ucznia klasy pierwszej, mimo, że bohater chodzi do klasy piątej :-)
Plik w formacie mp3 pobieramy na komputer a potem jeśli nie mamy odtwarzacza tego formatu - wgrywamy na swój telefon komórkowy i dajemy dziecku do słuchania. Nie martwcie się - to nie jest niezdrowe. Odsłuchiwanie nagrań z telefonu jest porównywalne do słuchania z odtwarzacza mp3.
Niby wszystko fajnie, Ga-daś słuchał sobie dość spokojnie przez 2 wieczory po jednym rozdziale i zasypiał ,ale potem kiedy akcja w książce nabrała tempa - skutek był odwrotny. Ga-daś nie chciał spać tylko słuchać, słuchać i słuchać.... 
Przeżyłam więc małą wieczorną awanturkę z powodu zabrania mu telefonu przed 22:00 i stwierdziłam, że będzie już słuchał tego w dzień.
Wniosek nasuwa się taki - audiobook nie może być za bardzo interesujący bo inaczej dziecko nie zaśnie. :-)
Znacie jakieś nudne historie do słuchania?? :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz