26 stycznia 2011

Męskie czytadła :-)

Jak się ma synów to się mama nie bawi w księżniczki tylko dostaje do ręki np. wiertarkę zabawkową i trzeba naprawiać auto z dzieckiem, albo chować się pod stołem i bawić się w złodziei i policjantów albo siedzieć na łóżku, które jest okrętem  w jakiejś dziwnie małej czapce na głowie i udawać, że się jest piratem....
Jak się ma synów to się czyta "poważne książki" :-)

Znów powróciliśmy do czytania książeczek z serii MAM PRZYJACIELA.
Mam przyjaciele budowniczego 

oraz Mam przyjaciela strażaka
autorstwa Ralfa Butschkow
Wydawnictwo Media Rodzina

To tylko zaledwie dwie książeczki z serii. Poszukujemy jeszcze książeczek o śmieciarzu i pilocie. Tym Truniek byłby obecnie zainteresowany, przynajmniej tak dziś powiedział przed snem:-)
Obie książki w bardzo dokładny sposób - zarówno świetnymi ilustracjami jak i tekstem objaśniają dzieciom na czym polega praca strażaka i budowniczego. Tekst jest dostosowany raczej dla starszego czytelnika ok. 6- letniego ale nic nie stoi na przeszkodzie kupić taką książkę już dwu latkowi. Na pewno bardzo ucieszy go oglądanie ilustracji.
W każdej z książeczek mały chłopiec,odwiedza swojego starszego przyjaciela w jego miejscu pracy.
W książce o strażaku zwiedza remizę. Siedzi w samochodzie strażackim, zagląda do dyspozytorni, gdzie  trafiają wszystkie połączenia z numeru 112. Potem może zaobserwować co dzieje się kiedy nagle rozlegnie się alarm. Autor opisuje akcje gaśniczą ale pisze również o innych przypadkach, w których wzywa się strażaków - np.wypadki i zalania.
Na jednej ze stron dzieci mogą zobaczyć całe wyposażenie wozu strażackiego. Autor wyszczególnił aż 25 elementów, które na szczęście odpowiednio oznaczył . Kiedy dziecko wskaże palcem i zapyta:
- Mamo, a co to?
Możemy z cała powagą odpowiedzieć:
- To zwijadło szybkiego natarcia, kochanie.
Albo:
- A to jest generator prądotwórczy.
W ten sposób drogie mamy, nie wyda się, że nie jesteśmy w temacie :-)


W książce "o Bobie" (czyli o budowniczym, Truniek wciąż myśli ze BOB to nazwa zawodu) dzieci strona po stronie obserwują jak powstaje dom. Tutaj również autor zadbał o wszelkie szczegóły i najpierw opowieść zaczyna od wykopania dołu przez koparkę, następnie wylewa się płytę fundamentową, potem stawia się mury itd, itd.





Jak się ma synów to trzeba być w temacie.... oj trzeba :-)

3 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  2. My mamy z tej serii "Mam przyjaciela kolejarza" , bo synuś jest fanem kolejek, ciuchci, pociągów, torów itp. Bardzo ciekawa ta seria,ładne ilustracje, dużo informacji :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak,fajne książki. Wszyscy mogą się z nich czegoś nauczyć :-)

      Usuń