21 listopada 2010

Za niebieskim drzwiami

"Za niebieskimi drzwiami".
Mariusz Szczygielski
Instytut Wydawniczy LATARNIK

Ostatnio przeczytałam bardzo ciekawą książkę dla dzieci. Mój starszy syn jest na nią nieco za mały, więc przeczytałam ją sama. Autor - Marcin Szczygielski podobno pochodzi ze Szczecina (tu mieszkam) a jego wcześniejsza książka "Omega" w tym roku trafiła na Listę Skarbów Muzeum Literatury Dziecięcej. Kolejna jego książka "Czarny Młyn", która ukaże się dopiero wiosną 2011 roku została  uznana za najlepszą książkę w Konkursie Literackim im. Astrid Lindgren organizowanym w ramach akcji Cała Polska Czyta Dzieciom. Jury przyznało mu za nią Grand Prix i statuetkę Pippi Langstrump, a także I nagrodę w kategorii powieści dla dzieci od 10 do 14 lat.

Bohaterem książki jest 12 - letni Łukasz, którego samotnie wychowuje matka. O ojcu w ich domu wcale się nie wspomina. Łukasz nigdy nie poznał swojego taty a mama zawsze denerwuje się, gdy chłopiec pyta o niego.
Historia rozpoczyna się w dniu, gdy syn i matka wyruszają na wymarzone wakacje. Niestety nie docierają na miejsce.. W drodze mają wypadek. Trafiają oboje do szpitala. Łukasz ma problemy z chodzeniem a jego mama zapada w śpiączkę. Przez jakiś czas chłopcem zajmuje się sąsiadka, a potem zabiera go do siebie ciotka, o której istnieniu dotąd nie wiedział. Ciotka Agata ma pensjonat w nadmorskiej miejscowości.
Łukasz bardzo przeżywa tę sytuację - nowy dom, właściwie obca kobieta, on chodzący przy pomocy kul i nadal nieprzytomna mama  w szpitalu. A do tego mało przyjaźnie nastawione dzieciaki z okolicy.

Taki jest początek tej wydawałoby się obyczajowej powieści. Ale nie dajcie się zwieść! Po przeczytaniu 80 stron - czas na zmiany. Pewnego dnia Łukasz odkrywa, że drzwi jego pokoju mogą zaprowadzić go do nieznanego, tajemniczego świata. Ten świat wygląda baśniowo ale czy jest przyjazny? Chłopiec postanawia to sprawdzić. Z jednej z wypraw przenosi do realnego świata małą nitkę, którą dostaje od tajemniczego Krwawca. Ta nitka daje początek niesamowitym zdarzeniom niczym z horroru! Oj, będzie się działo!
Łukasz będzie musiał ratować nie tylko ciotkę ale i cały świat. Na szczęście ktoś mu w tym pomoże. Wszystko skończy się oczywiście dobrze, tylko....Tutaj czas na zaskakujący finał. Ale nie będę go zdradzać.

Książka wciąga od pierwszych stron. Dużo w niej emocji nastolatków. Brak zrozumienia z rówieśnikami, bunt, samotność, tęsknota za nieznanym ojcem. A do tego przygody niczym w książce science -fiction i akcja trzymająca czytelnika w napięciu. Kiedy ją czytałam miałam przed oczami wszystkie zdarzenia, bo autor bardzo plastycznie opisuje poszczególne sceny.  To wszystko sprawia, że na pewno polecę ją moim synom, gdy nieco podrosną :-).
A potem jak ją przeczytają to pewnie się zacznie....pukanie do drzwi. Dlaczego? Ha! Musicie przeczytać książkę! :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz