1 listopada 2010

Ulf Stark o rodzicach

Dziś polecam kolejne książki szwedzkiego autora, którego książki wydaje w Polsce Wydawnictwo Zakamarki.

Pierwszą książką, którą przeczytałam wspólnie z dziećmi była opowieść o mamie małego Ulfa.
Jak mama została Indianką
Ulf Stark
il. Mati Lepp


Pewnego dnia mały Ulf jako Indianin Mała Cicha Stopa uwalnia swą mamę od smażenia kotletów i razem wybierają się na „dziką prerię”. Spędzają ze sobą wspaniałe chwile a mały Ulf odkrywa w swojej mamie kogoś zupełnie nowego...
„Tego popołudnia mama skakała do wody z Wysokiej Skały w kremowych majtkach i z rozpuszczonymi włosami. Nigdy wcześniej nie widziałem jej takiej.
– Nie jesteś taka jak zawsze – powiedziałem.
– Nie – odparła. – Teraz jestem znowu Piękną Rybą.
– Jaką piękną rybą? – zdziwiłem się.
– To było moje indiańskie imię, kiedy byłam mała.”

Polecam wszystkim zapracowanym mamom (tatusiom też) do wspólnego czytania z dziećmi tę mądrą a zarazem zabawną opowieść.
Zawsze myślę o tej historii ilekroć coś robię a moje dzieci proszą "Mamo, pobaw się z nami". Jakoś do tej pory nie zmieniłam się w Indiankę ale... już parę razy zamiast zmywać naczynia - siedziałam pod stołem i udawałam złą czarownicę albo wilka... O innych rolach w jakie się wcielałam wolę nie wspominać :-)


Jak tata pokazał mi wszechświat
Ulf Stark
il. Eva Eriksson

Tutaj narratorem jest znów mały Ulf, którego tata stwierdza, że jego syn jest już dostatecznie duży aby... pokazać mu Wszechświat. Najważniejsze podczas męskiej wyprawy jest zaprowiantowanie:
- Poproszę dwie paczki gumy do żucia - powiedział (tata) do sprzedawczyni.
- To wszystko (...)? Bo zaraz zamykamy.
- Tak, nie potrzebujemy niczego więcej.
Kiedy docierają na łąkę, jest już ciemno. Stają uroczyście żując gumę i oglądają Wszechświat.Ulf przygląda się ślimakowi i źdzbłu trawy a tata patrzy zupełnie gdzie indziej. Tak jak w życiu - dzieci i dorośli patrzą w inne strony. Dopiero gdy tata zwraca uwagę synowi aby spojrzał w górę, Ulf widzi niebo pełne gwiazd. Ta wzniosła chwila, kiedy tata opowiada synowi o gwiazdach trwała by może dłużej, gdyby nie to, że tata nagle wchodzi w psią kupę.... Cała powaga chwili znika. Tata złości się, bo jego zdaniem spacer się nie udał. Wracają do domu. Ale dla Ulfa ta wyprawa długo pozostanie w pamięci.
Książka mądra, ciepła, mistyczna ale nie pozbawiona humoru. Wzniosłe chwile mieszają się z przyziemnymi sytuacjami.Jak to w życiu często bywa.
Każda z tych książek jest tak wspaniale zilustrowana, że można by kolejne linijki tekstu poświecić na zachwycanie się rysunkami. To trzeba zobaczyć.

Z informacji jakie znalazłam w internecie dowiedziałam się, ze Ulf Stark pisze książki dla dzieci od 1975 roku. A my dopiero od niedawna mamy szansę je przeczytać dzięki Wydawnictwu Zakamarki.No cóż... Lepiej późno niż wcale. Na razie wydano ich cztery. Czekam na kolejne i dopisuję go na pewno do mojej listy autorów, którzy piszą książki dla dzieci tak, że dorośli w czasie czytania wcale się nie nudzą. Wręcz przeciwnie - zdarza im się śmiać a czasem uronić łzę ze wzruszenia ("Czy umiesz gwizdać Joanno?").
Polecam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz