10 października 2010

Historia pewnego Frania - ku przestrodze

Czy Wasze dzieci też Was często nie słuchają? Ga_daś sprawdza naszą cierpliwość każdego dnia. Tak jakby chciał wiedzieć na ile może sobie pozwolić. A ja wciąż postanawiam wrócić do książki "Jak mówić aby dzieci  nas słuchały- jak słuchać aby dzieci do nas mówiły". Powinnam chyba czytać ją każdego wieczoru, przed snem. Może zacznę od jutra?
Tymczasem dziś wieczorem mąż przeczytał Ga_dasiowi pewien wiersz - ku przestrodze. :-)
Oto on:

Historia Frania, który mimo pilnowania przez nianię wymknął jej się i został pożarty przez lwa
HILAIRE BELLOC (1870—1953)

Był sobie chłopczyk zwany Franiem:
Rodzina jego, moim zdaniem,
Wokoło brzdąca wręcz skakała,
To dolewając mu Kakaa,
To podsuwając plastry Szynek
Lub wydłubany z ciast Rodzynek,
To zapewniając Uciech szereg,
A to: sadzanie na Rowerek, Pokazywanie: „Sójka, O! o!”,
Lub nawet branie go do Zoo —
 Gdzie właśnie z Życiem oraz Zdrowiem
Rozstał się Franio; co opowiem.

Trzeba wam wiedzieć — trudno zresztą
Nie wiedzieć, skoro uszy Rzesz tą
Przestrogą karmię nieprzerwanie,
I to od lat — że kiedy Nianię
Bez pozwolenia się Opuszcza
(Zwłaszcza gdy wokół Tłum lub Tłuszcza),
Złe to zazwyczaj ma Następstwa.
Takiego Franio się Przestępstwa
Dopuszczał nie raz i nie dwa:
Tego zaś Fatalnego Dnia
Starczyła Nieuwagi Chwila
Ze strony Niani — a dał Dyla.
Nie ubiegł wszakże nawet jarda,
Kiedy wyrosła przed nim Harda
Paszcza Lwa, którą Król Pustyni
Rozwarł — i, jak to zwykle czyni,
W tempie tak szybkim, aż Furczało,
Pożerać jął Dziecięce Ciało
Z Mlaskaniem (prymitywny Żłób!):
Posiłek zaczął zaś od Stóp.

Nietrudno wczuć się w to napięcie,
Z jakim o palcach swych i pięcie,
Kostce, kolanie i goleni
Myślą ci, którzy są jedzeni.
Nie dziwi więc, że te doznania
Wzbudziły Opór w duszy Frania
I że wykrzyknął nawet: „Hola!”.
Gorsza byłaby jego dola.
Gdyby okrzyku nie dosłyszał
Dozorca, który, chociaż dyszał
Z trudem, był bowiem nader tłusty,
Dobiegł ze zbielałymi usty
Do klatki i zawołał: „Mruczek!”
(Tak Lew się wabił.) „Dość tych sztuczek!
Wstyd mi, że tak się zachowujesz!
Wypluj natychmiast to, co żujesz!
Proszę otworzyć zaraz paszczę,
Bo już cię nigdy nie pogłaszczę!”

Lew, czując snadź, że Kara bliska,
Wypuścił Smaczny Kąsek z pyska
I, choć wypadek to dość rzadki,
Z Gniewnym Pomrukiem wpełzł do Klatki.
Dozorca, poskromiwszy Zwierzę
Już-już udzielić miał Ofierze
Pierwszej Pomocy, gdy Fakt Srogi
Pojął: Lew zjadł nie tylko Nogi.
Pomoce Drugie, nawet Trzecie,
Na nic już były: hoże Dziecię
Leżało bez tchu i bez słowa,
Gdyż pozostała tylko Głowa.
Gdy z wieścią tą wróciła Niania,
Rodzice ze Zdenerwowania
O mało nie Podnieśli Głosu;
Matka, słaniając się od Ciosu,
Chusteczką łzy otarła z Ócz
I rzekła: „Zawsze mówię: ucz
Takiego, a on nie usłucha!”
Ojciec zaś z męską Siłą Ducha
Skłonił Rodzinę do Zebrania,
W trakcie którego przykład Frania
W całej żałości i Mizerii
Dał pod rozwagę Smarkaterii
Jako Przestrogę.
Co do Niani, Rodzice, choć Zbulwersowani
Z początku, po Namysłu Chwili
Zatrzymać ją postanowili.
Ktoś musiał Pieczę mieć nad Dziatwą,
A dziś o Ludzi nie jest łatwo.


z książki: "Od Chaucera do Larkina, 400 nieśmiertelnych wierszy 125 poetów anglojęzycznych z 8 stuleci" w przekładzie Stanisława Barańczaka.

Ga_daś wysłuchał wiersza z zainteresowaniem. A czy Wam się spodobał? :-)
Jeśli tak, to polecam kolejny, tego samego autora. Opowiada on o pewnej Matyldzie, która lubiła kłamać. Znajdziecie go tutaj.
Autor zasłynął z tzw. "twórczości niepoważnej". Powiastki ku przestrodze, niby moralizatorskie ale z absurdalnym humorem!


PS. Drodzy czytelnicy, wiem, że jesteście! Przeglądam statystyki. Będzie mi miło jak czasem dodacie komentarz do postu. DODAWANIE KOMENTARZY - NIE BOLI! Pamiętajcie :-)

2 komentarze:

  1. To może ja zacznę;-). Trafiłam na bloga całkiem niedawno i co jakiś czas tu zaglądam, szczególnie, żeby sięgnąć po jakieś propozycje książkowe. Wypadałoby się w końcu przedstawić, więc zostawiam swój ślad. Świetny blog, skorzystałam już z wielu książkowych propozycji i z pewnością zajrzę tu jeszcze nie raz. No i mieszkamy w tym samym mieście:-).Pozdrawiamy!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dziękuję za wpis i odwiedziny. Tym sposobem i ja zajrzę do Was :-) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń