11 września 2010

Przepis na duże bańki mydlane

Jako mała dziewczynka wlewałam wodę z płynem do naczyń do kubka, a potem przy pomocy słomki (koniecznie rozciętej na końcach) puszczałam bańki mydlane! :-)
Dziś nasze dzieci mają znacznie łatwiej. W sprzedaży znajduje się mnóstwo różnych urządzeń, przy pomocy których można puszczać bańki. Mój Truniek dostał ostatnio ...pistolet do puszczania baniek! Jest baardzo fajny i świeci :-)
Dziś puszczał bańki przy pomocy dość tradycyjnego urządzenia jak na te czasy. Co do płynu to zawierał wodę zmieszaną z płynem do naczyń. Jak za dawnych lat :-)
W internecie, na stronie naszego szczecińskiego POGOTOWIA TEATRALNEGO, znalazłam przepis na DUŻE BAŃKI MYDLANE i dzielę się nim z Wami.
"PRZEPIS  NA  DUŻE  BAŃKI  MYDLANE – Do 5 litrów wody destylowanej dodajemy 1/3 szklanki gliceryny (do kupienia w aptece). Mieszamy i dodajemy 2 szklanki płynu do naczyń. Płyn nie powinien zawierać octu i alkoholu. Używany przez nas to  „fairy”. Miłej zabawy z dziećmi."
Takie bańki są chyba bardzo kleiste i tak szybko nie pękają. Jeśli ktoś z Was wypróbuje przepis czekam na wrażenia :-)
My jeszcze nie wypróbowaliśmy. 5 litrów wody destylowanej...hmm... Chyba trzeba będzie nieco zmniejszyć proporcje bo inaczej nasza okolica zamieni się w Bańkowice Mydlane :-) 

4 komentarze:

  1. Pokazalam Olimpii niedawno bańki. Pomijajac fakt,że nie potrafi dmuchać, to bardzo zasmakowal jej płyn... :) O efekcie nie muszę chyba pisać,hehe.

    OdpowiedzUsuń
  2. To się dziewczyna umyła od środka! :-)pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej!
    Zapraszam do zabawy!

    http://kufferek.blogspot.com/2010/09/lubie.html

    pozdrówka
    iwona

    OdpowiedzUsuń
  4. dziękuję za zaproszenie :-) Pomyślę i napiszę.

    OdpowiedzUsuń