11 lipca 2010

Bajka na dobranoc - wersja dla urwisów

Wieczór, pora spać.
- Chłopcy, mamusia opowie Wam bajkę na dobranoc. "Była sobie raz królewna....Malwinka...."
Trunio ( głos dobiega z łóżeczka): ...królewna miala...kopalkę! hihi
Adam (leży w łóżku): i jeździła nią...
Trunio: i wsiadala i gonił ją ...smok!
Adam: Nie! wampir ją gonił!
Trunio: i wampir ją zjadł!
Adam: koparkę?
Trunio: nie, królewnę!I zlobiła kupe w majty.
Adam: koparka?
Trunio: nie..kopalka nie ma majtów (hhhiii hihi), musi kupic majty!
Adam: I wampir też zrobił siku i kupę!

Ogólny śmiech i zachwyt w wykonaniu mych synków.
Hej, chłopaki! To ja miałam opowiadać wam bajkę! - wołam.
Trunio: nie, nie! Ja opowiadam. Królewna zrobiła siku i goniła kopalkę!
Adam: tak, tak! I wampira!
Trunio: A potem puściła bąka!
Uhahaha! - śmieją się urwisy.
Adaś zachwycony swym dowcipnym bratem, którego nauczył już "tak wiele"...
I znów zastanawiam się jak długo jeszcze potrwa ich fascynacja takimi słowami.
:-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz