15 lutego 2010

Konsumpcja :-)

Znacie ten kawał?:
"Mama do małego dziecka, które coś przeżuwa:
- Co ty jesz?
- Mięsko - z uśmiechem odpowiada malec.
- A skąd masz?
- Pzipełzło!"

U mnie od jakiegoś czasu ma miejsce podobna sytuacja.
Pytam Trunia:
- Co ty tam jesz? Co masz w buzi?
- Brudka - z zadowoleniem odpowiada Trunio.
- A skąd masz?
- Z podłogi - wyjaśnia.

"Brudek" to....brudek....chyba każdy wie co to? Prawda?
:-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz