23 stycznia 2010

Piosenki łatwe i trudne

Pytam Adasia ostatnio czy jest przygotowany na zaśpiewanie babciom i dziadkowi jakiejś piosenki z okazji ich święta. Robi to co roku.
- Ee...nie pamiętam mamo - odpowiada znudzonym głosem.
- Jak to, przecież masz taką dobrą pamięć i co roku śpiewasz i mówisz wiersze babciom.
- No tak, ale teraz jestem w grupie starszaków a tam jest wszystko trudniejsze! Nawet piosenki, mamo! - odpowiada z powagą mój syn. - Wiesz...są takie trudne, że nie mogę ich zapamiętać.

No i może bym w to uwierzyła, gdyby nie fakt, że następnego dnia mój Adaś wraz z tatą i Truniem (w chórku) śpiewał taką oto piosenkę:

KING BRUCE LEE KARATE MISTRZ


Nie rycz, mała, nie rycz (nie lyyc, nie lyyyc - to Trunio)
Ja znam te wasze numery
Twoje łzy lecą mi na koszule
Z napisem: King Bruce Lee Karate Mistrz

Ja w klubie disko mogę robić wszystko
Wyciągam damy spod opieki mamy
I małolaty spod opieki taty
Na bramce stoję, nikogo sie nie boje
Ja jestem King Bruce Lee Karate Mistrz

Gdy trzeba będzie ja Ciebie obronie
Znam pare chwytów - cialem zasłonie
Ciosy karate ćwiczyłem z bratem
Ja jestem King Bruce Lee Karate Mistrz

Już Ci mówiłem mała, nie rycz ( nie lyyyc, nie lyc! - Trunio)
Mam w sobie dzikość żółtej pantery
W tej dyskotece nie ma frajera
Co by podskoczył lub ze mną zadzierał
Ja jestem King Bruce Lee Karate Mistrz

Gdy ja dołożę, wtedy nie daj Boże
Reanimacja nawet nie pomoże
Po dobrej wódzie lepszy jestem w dżudzie
Ja jestem King Bruce Lee Karate Mistrz

Nie rycz, mała, nie rycz ( nielyyyc, nie lyyyc!- Trunio)
Ja znam te wasze numery
Twoje łzy lecą mi na koszule
Z napisem: King Bruce Lee Karate Mistrz

Nauczenie jej zajęło mu jeden dzień! Lekcji udzielał...tatuś :-)


A tutaj oryginalna wersja śpiewana przez Fronczewskiego :-)

1 komentarz:

  1. Oj Moniko uśmiałam się przy Twoich opowieściach... wszystkiego dobrego dla Ciebie i Twoich mężczyzn

    OdpowiedzUsuń