20 września 2009

Kara

Obiecałam dziś Adasiowi, ze kupię mu na spacerze loda. Niestety niegrzecznie się zachował w stosunku do swojej przyjaciółki (ach, co za przyjaźń!), dlatego ustaliłam karę:
- Adasiu, nie kupię Ci dziś loda.
- O nie. Proszę, mamusiu proszę, tylko nie to.
- Nie zmienię zdania - byłam nieugięta.
- Zrobię w domu 50 przysiadów tylko kup mi loda – prosił Adaś.
- To ja ustalam karę Adasiu. Nie proś mnie już.
- To i tak zrobię w domu te 50 przysiadów...dla zdrowia.. – powiedział smutno.

Jakiś czas temu ustaliliśmy te przysiady jako karę i Adaś je robił. Nawet je polubił, więc już przestaliśmy je stosować :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz