11 sierpnia 2009

Kto to jeszcze pamięta?


Już jako mała dziewczynka uwielbiałam książki i wiele z nich mam do dzisiaj. Nie wiem, czy zostawiłam je z myślą o swoich dzieciach czy przez sentyment? Ale teraz ciesze się, że mogę je czytać ze starszym synkiem.
Kilka dni temu Adaś przypomniał mi o komiksach z przygodami Kleksa. Ale nie tego od Akademii, tylko autorstwa Szarloty Pawel.Czy pamiętacie Kleksa, którego dziewczynka o imieniu Jonka znalazła w butelce na plaży? Był zamknięty w butelce z atramentem i był DUCHEM ATRAMENTOWYM. Kleks i Jonka zaprzyjaźnili się. Po powrocie z wakacji Jonka wprowadziła się z rodzicami do nowego mieszkania w bloku a tam spotkała chłopca w swoim wieku, który miał na imię JONEK. I tak Jonek, Jonka i Kleks przeżywają różne przygody dzięki swojej wyobraźni i pomysłowości Kleksa.
To dopiero były fajne komiksy!
Do dziś udało mi się zachować kilka przygód "Kajko i Kokosza", kilka ksiąg "Tytusa, Romka i Atomka", i jeszcze parę mniej znanych. Mają po 24-25 lat. Ale muszę przyznać, ze są w bardzo dobrym stanie i jeśli Adaś tez będzie o nie dbał to (hoho!) może będą PAMIĄTKĄ RODZINNĄ przekazywaną z pokolenia na pokolenie? :-)

1 komentarz:

  1. Mam to w domu :) Zostało z mojego dzieciństwa - uwielbiałam Kleksa i inne komiksy zresztą tak samo :) mam nadzieję, że synkowi też się spodobają jak podrośnie :)Na razie czekają sobie na półce, czasem do nich zaglądam, żeby powspominać :)

    OdpowiedzUsuń