18 sierpnia 2009

Adaś jako starszy brat....

....jest bardzo kochany. Dziś wziął do sklepu swój portfelik, w którym gromadzi wszelkie drobne pieniądze jakie nawiną mu się pod rękę. Postanowił sobie coś kupić.
- No wiesz mamo, jakąś fajną gazetkę z bajką albo coś innego.
Wrócił z książeczką dla Piotrusia. Wydał całe 6 złotych na brata!
- Nie było nic ciekawego dla mnie – stwierdził.
Trochę się zmartwił, ze Piotruś nie wykazał wielkiego zainteresowania książeczką z obrazkami zwierząt z ZOO. Piotruś bowiem jest na etapie książeczek z samochodami. Interesuje go wszystko to, co robi „ brrum, brrum”.
Poza tym Adaś uczy wielu rzeczy swojego młodszego braciszka. Dobrych i złych.
Piotruś wie już do czego służy pistolet. Bierze go do ręki i udaje, ze strzela. Tymczasem Adaś pierwszy i jedyny pistolet nabył (byłam przeciwna) w wieku ok. 4 lat.

Jak się ma starszego brata to wszystkiego uczymy się wcześniej. On pokaże nam jak się skacze po kanapie, jak wejść na parapet i jak schować się w szafce. Ze starszym RODZEŃSTWEM (młodszym też) jest naprawdę CIEKAWIEJ!
Piotruś chce robić wszystko jak starszy brat. Budzi się i zasypia z jego imieniem na ustach.
Będzie z nich kiedyś (mam nadzieję) zgrana para przyjaciół.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz