9 lipca 2009

Brzózki - wioska dobrej energii

Kolejna nasza rodzinna wyprawa odbyła się w okolice Trzebieży. Pojechaliśmy obejrzeć wieś o nazwie Brzózki. Słyszeliśmy, że to WIOSKA DOBREJ ENERGII. Pani sołtys skierowała nas do gospodarstwa agroturystycznego „Stajnia”.
Prowadzi je sympatyczna Pani Maja, wielbicielka nie tylko koni, o czym możemy się przekonać na miejscu. Domeną gospodarstwa są pobyty dzieci i dorosłych związane z jazda konną. Mieszka tu ponad 20 koni. Gospodarstwo oferuje wczasy, obozy w siodle, pobyty weekendowe, imprezy okolicznościowe i mnóstwo innych, o których możemy poczytać na ich stronie www.stajnia.info.pl Nas jednak zainteresowały zwierzęta. Większość z nich chodzi sobie po gospodarstwie luzem. Na początku poznaliśmy świnkę wietnamską o imieniu KWACHU. Tej mordki nie da się zapomnieć :-) Wylegiwała się w zacisznym miejscu pod przyczepą i nie ożywiła się wcale na nasz widok. Potem poznaliśmy jeszcze dalszą część jej rodziny – mamusię z małymi oraz SHREKA – ojca rodziny. Ten to lubi sobie zjeść!
Moje serce podbiła krowa (rasy nie zapamiętałam) z piękną kasztanową grzywą i dużymi oczami. Przypomina Alfa i pewnie dlatego nazywa się ALFINA. Chodząca piękność!
Adaś natomiast z zachwytem i przejęciem karmił sianem konie zamknięte w boksach. Na początku zachowywał się jednak jak typowy mieszczuch krzycząc:
- Ojej, kupa, tato ja nie idę dalej – kiedy musieliśmy dojść do świnki o imieniu Shrek, która również wylegiwała się pod kolejną przyczepą. Spotkaliśmy też owce, kozy i króliki.
To naprawdę fajne miejsce, polecam wszystkim wycieczkę do Brzózek do tego gospodarstwa i innych. Drugi dom po prawej stronie należy do Pani sołtys, a ona chętnie pokieruje nas do gospodarzy, którzy prowadzą gospodarstwo agroturystyczne, bo jest ich w tej wsi parę.


Kwachu



Shrek



Alfina

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz