30 czerwca 2009

Rodzinne Wycieczki cz. 1

Pewnego czerwcowego dnia wyruszyliśmy do Ogrodu dendrologicznego w Glinnej.
Bardzo lubimy to miejsce w Puszczy Bukowej i przynajmniej raz w roku tam zaglądamy.
Droga zajęła nam ok. 50 min. Dla tych co nie wiedzą, gdzie ten ogród jest napiszę:
Za Płonią kierujemy się na Stare Czarnowo. W Starym Czarnowie po prawej stronie mijamy kościół, potem stacje paliw i za nią skręcamy w prawo. Jest tam drogowskaz na CMENTARZ ŻÓŁNIERZY NIEMIECKICH. Po wjeździe do Glinnej, znów skręcamy w prawo - kierunek na Ogród Dendrologiczny. Naprawdę łatwo trafić.
Na początku zatrzymaliśmy się przy Cmentarzu Wojennym Żołnierzy Niemieckich.
Tam bardzo miły Pan opiekującym się tym miejscem opowiedział nam o nim wiele ciekawych rzeczy.
Cmentarz w Glinnej został utworzony w latach 2001-2003 i spoczywa tam ponad 12 tys. Szczątków żołnierzy. Do tej pory zdarzają się odwiedziny rodzin zmarłych.
Wiem, wiem.. Wojna, Niemcy itd. Ale ja uważam, że nie w narodzie ale zło jest w ludziach i nie wiadomo ilu z nich tak naprawdę było złych, dlatego cieszę się że takie miejsca powstają w Polsce. Adaś niestety jako beztroski 6 latek nie odczuwał powagi tego miejsca i urządził tam sobie zabawę w chowanego a Piotruś chciał koniecznie dotykać zniczy.
Kilkaset metrów dalej znajduje się już ogród dendrologiczny. To naprawde fajne miejsce na wycieczki rodzinne bo przy parkingu jest miejsce na grilla, małe boisko do siatkówki, plac zabaw (piaskownica, zjeżdżalnia, domek drewniany, koniki do bujania, huśtawki), WC. Chłopakom spodobał się bardzo plac zabaw. Zanim weszliśmy na teren ogrodu spędziliśmy tam trochę czasu. Zrobiliśmy sobie mały piknik. Wejście na teren ogrodu jest płatne (4 zł dorośli i 2 zł dzieci) ale jak my byliśmy dziwnym trafem kasa biletowa była nieczynna i weszliśmy za darmo.
W ogrodzie rośnie łącznie 230 gatunków drzew i krzewów pochodzących z różnych stron świata. Zaraz przy wejściu do ogrodu można obejrzeć obumarły okaz mamutowca olbrzymiego (40 m wysokości/142 cm średnicy) czy jodłę olbrzymią (40 m/133 cm). Poza tym rosną tu kasztany jadalne, platany klonolistne. Osobliwością ogrodu w Glinnej jest nastoletni okaz kielichowca chińskiego, gatunku odkrytego w Chinach dopiero w 1963 roku. Egzemplarz w tutejszym ogrodzie jest najstarszym krzewem tego gatunku uprawianym w Europie. Dla starszych dzieci może to być naprawdę fajna wycieczka poznawcza.
Adasia najbardziej jednak ucieszyły żabki w stawie, które siedziały też sobie na brzegu. Próbował je łapać. Zachwyciło go również drzewo czereśniowe, na którym było pełno owoców. Chm… Nie było żadnej tablicy, która zabraniałaby się częstować. :-)
Pogoda była piękna, a rośliny wspaniałe. Postanowiliśmy jednak znów nieco się posilić. Usiedliśmy na wielkim głazie obok kosza na śmieci. Kiedy już odchodziliśmy Adaś uderzył w niego kijem i…..nastąpił ATAK OS! Rzuciły się na Adasia, który wrzeszczał ze strachu a potem jak się okazało i z bólu. Uciekliśmy prędko z tego miejsca. Osy ukąsiły Adasia w trzech miejscach. Szybko jednak się uspokoił. Może obietnica lodów podziałała?
Polecam jeszcze świetną stronę Ogrodu w Glinnej

Wracaliśmy inną drogą. W sklepie w Żelisławcu kupiliśmy lody a w Chlebowie zatrzymaliśmy się i kupiliśmy od dziewczynek przy drodze czereśnie i nasza wesoła gromada wyruszyła nad Jezioro Szmaragdowe :-)
Tam znów zaczęliśmy od placu zabaw przy zajeździe Szmaragdowym. Potem nad brzegiem jeziora Adaś łapał kijanki. Atrakcji było nam jednak wciąż mało więc postanowiliśmy udać się na szlak i okrążyć jezioro. Wokół jeziora jest przecież fajna ścieżka! Widoki były piękne, jezioro mieniło się szmaragdowym blaskiem. Tylko był jeden problem. Ścieżka była pod górkę, były tez schody a my…mieliśmy wózek a w nim naszego „Piotrusia Pana”! Ale nic to! Grunt to silny mężczyzna w rodzinie! Daliśmy radę! Wspierałam męża duchowo :-)
Odpoczywaliśmy co jakiś czas.
Fajnie było. Dzieciaki były zadowolone. Adaś miał taki napęd, że cały czas biegł z przodu i wcale nie pytał o obiad :-) Cała taka wyprawa zajęła nam ok 6 godz.Czy to nie lepsze niż spacery po hipermarkecie? :-)
Polecam takie wycieczki!








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz