1 czerwca 2009

DZIEŃ DZIECKA

Prezenty, prezenty. Na cóż innego czekają dzieci w taki dzień? Adaś dostał rano przed wyjściem do przedszkola „Pana Kuleczkę” – Audiobook. Bardzo się ucieszył ale nieśmiało zapytał:
- Mamo, ale będą jeszcze jakieś niespodzianki dzisiaj, co?
- Oczywiście – odpowiedziałam tajemniczo – coś wymyślimy.
W przedszkolu Adasia było mnóstwo atrakcji. Przyszedł zadowolony z samochodem z klocków i tym sposobem tatuś nie mógł spokojnie zjeść obiadu, gdyż samochód trzeba było natychmiast złożyć.
Ale wcześniej było szukanie kolejnych prezentów. Kupiłam Adasiowi jeszcze jakieś słodkie drobiazgi i ukryłam w trzech miejscach. Jak każde dziecko lubi zagadki i poszukiwania, więc dobrze się przy tym bawił. Resztę dnia spędziliśmy w parku, gdzie staliśmy w kolejkach do różnych nadmuchiwanych namiotów, lodów itp. Ale czego nie robi się dla dzieci? Warto było! :-) Adaś wrócił zadowolony, zjadł kolację i kiedy ja usypiałam Piotrusia a tatuś wyszedł z domu w ważnej sprawie – Adaś włączył sobie audiobooka i …zasnął. Taak…Pan Kuleczka to jest super gość! Uśpił mi dziś starszego synka. Dziękuję :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz