11 maja 2009

Adaś Mądraliński

Adaś ostatnio stracił kolejnego zęba (koszt: 2 zł……) górną jedynkę. Zęby jak sztachety do tego te krosty po ospie. Chłopak -CUD URODA po prostu hehehe
Adaś jest jednak GURU dla swego brata. Pietrek woła za nim „Aaaaddamm”. Wie, ze z bratem fajnie jest, bo Adaś wymyśli zawsze jakąś fajną zabawę.
To fakt, że nie zawsze te zabawy podobają się rodzicom.
Nie możemy zwalczyć u Adasia brzydkich słów. Po prostu uwielbia słowa „fekalne”. „Kupa, siku, majty” to dla niego podstawa!
- Adaś, proszę zjedz cały obiad.
- Bo co? Zrobisz siku w majty? – odpowiada moje inteligentne dziecko.
„Przeczekać” – powiada mąż, ojciec smyka.
A ja myślę, ze za długo już czekam aż mu przejdzie. Ustalam mu jakieś kary ale to nie działa. Kary chyba są za lekkie….:-)
Dziś spoglądam na nasze mieszkanie pełne rozrzuconych zabawek i mówię do Adasia:
- Adaś….te zabawki…są wszędzie, nie podoba mi się to.
- Tak? Wszędzie? Na suficie i na lampie też, co? – odpowiada ten przemądrzały urwis.
A jeszcze niedawno był takim małym, słodkim, naiwnym brzdącem. Teraz „łapie za słówka”, wymądrza się…
- Mamo, nie mówi się ‘no” tylko „proszę” – poucza mnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz