22 kwietnia 2009

Urodziny Pedra


10 kwietnia mały Don Pedro (czyt. Piotruś) skończył pierwszy rok swego życia! Ciężki to był rok, ale nie dla niego :-)
Wkroczył w nowy rok radośnie i zdrowo! Ciężko powiedzieć po kim ten mały okrągły pączuś odziedziczył tłuste fałdy na brzuchu i nogach. Nadal stołuje się w moim „barze mlecznym” Często do niego zagląda. Ma już wykupiony abonament dlatego się nie ogranicza :-) Poza tym nadal na jarskiej diecie. Widać mu to służy bo ma się dobrze i oby tak dalej. Chodzić mu się samemu jakoś jeszcze nie chce. Biega na czworaka lub trzyma się mebli. Ciężko mu chyba utrzymać te swoje kilogramy. Ale na wszystko przyjdzie pora, wiem.. Tylko męczące jest to wyciąganie mu z buzi kolejnych znalezisk. Bo jak się chodzi na czworaka to na podłodze częściej coś fajnego się znajduje. No i wszystkiego trzeba spróbować. A to kamień a to jakiś patyczek na dworze. A w domu wiadomo…okruchy i wszystko to czego mama nie zdążyła posprzątać.
Piotruś potrafi już mówić „mama” i „tata” Często nas woła i cieszy się kiedy odpowiadamy. Na brata mówi „Edda”.
Z okazji urodzin zrobiliśmy dla niego z Adasiem torcik jogurtowy z galaretką a Adaś pomógł jeszcze zdmuchnąć świeczkę. Odśpiewaliśmy „100 lat” i zapaliliśmy mu jeszcze dwie ogniowe fontanny. Ale byyło! Piotrusiowi się baaardzo podobało!:-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz