13 lutego 2009

Panu z jajami mówię - NIE!

Siedzenie w domu z małym dzieckiem ma swoje dobre i złe strony. Fajnie jest nie pracować, fajnie spać do 8:00, nie wstawać o 6:30 do pracy….Fajnie pić kawę słuchając radia… Fajnie bawić się z dzieckiem kiedy jest w dobrym humorku…
Ale czasem (czyt. często) nie jest tak fajnie jakby mogłoby być…
Piotruś bywa marudny, Piotruś nie ma ochoty na zabawę, Piotruś chce biegać po całym domu na czworaka, Piotruś chce koniecznie dostać się do łazienki gdzie mógłby walić ręką w klapę od ubikacji, zajrzeć do pralki, Piotruś chce koniecznie dotknąć szczotkę do zamiatania, zajrzeć do szuflad, wywalić z szafki na buty wszystko….Kiedy się temu sprzeciwiam – płacze!
Ach…jak miło jest kiedy śpi na spacerze. Spacerujemy po parku z koleżanką, rozmawiamy… A Piotruś spi….Cudownie :-) Jeszcze piękniej jest kiedy wracamy do domu a on dalej śpi! Mam czas na wypicie kawy i zjedzenie całej paczki ciasteczek (nie odchudzam się, nie muszę):-)

W ten wtorek tez miałam taki plan. Wyszłam na spacer z Pietrkiem pomimo padającego śniegu z deszczem i wiatru. Poszłam do parku, pokonując zawieję śnieżną, brodząc w kałużach roztapiającego się śniegu. Piotruś zasnął. Po nie całej godzinie postanowiłam wracać do domu. W planach miałam zjedzenie ciepłej zupy, potem kawa i ciacha, słuchanie TRÓJKI.
Po cichu wprowadziłam wózek do przedpokoju, rozebrałam trochę Piotrusia, spał…
Ach jak miło, ciepło… Zaczęłam podgrzewać zupę, włączyłam radio. Zaczęła się „Powtórka z rozrywki” – lubię.
Nagle względną ciszę przerwał dźwięk domofonu, Piotruś drgnął i otworzył oczy…Wypowiedziałam pewne słowo, o którym Marysia Peszek śpiewa na swojej nowej płycie. Podobno bardzo je lubi…Ja też ostatnio … Zagraniczne :-) Podniosłam słuchawkę domofonu:
-Słucham – zapytałam wcale nie miło….
- Jaja świeże – usłyszałam.
Nie muszę chyba mówić co pomyślałam wtedy i co chciałabym zrobić temu panu? Coś z jajami, na pewno ale nie chodziło mi żadną transakcję.
Piotruś spojrzał na mnie wesoło, jakby mówił:
- Ech wyspałem się mamo, jakie masz dla mnie propozycje zabaw na to popołudnie?
„Żegnaj miła chwilo ciszy…kawę wypiję chodząc za Piotrusiem po domu, ciasteczka też się nie zmarnują, radia jak wiadomo można słuchać w ruchu, zatem…nie jest źle!”
Ale Panu od jaj i tak coś powiedziałam! Starałam się być delikatna.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz