2 stycznia 2009

Adaś niejadek

- Mamo, jak patrzę na to mięso to chce mi się płakać. – mówi Adaś przy obiedzie i to wcale nie z pobudek wegetariańskich.

Pytam go wieczorem:
- A co zjadłbyś jutro na obiad? Zrobię co zechcesz.
- No to poproszę budyń!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz