29 grudnia 2008

Po świętach

Adaś w wigilijny wieczór długo czekał na prezenty. W naszym domu prezenty rozdajemy po zjedzeniu kolacji. Tata Adasia pracował w ten wieczór do 19:00 i dopiero przed 20 zasiedliśmy do kolacji wigilijnej. Adasiowi bardzo dłużyło się oczekiwanie, zwłaszcza że nie był zainteresowany potrawami wigilijnymi. Na kolacje zjadł kanapkę z szynką :-)
A potem już nadszedł ten najważniejszy dla niego moment. W czapce Mikołaja przy pomocy starszego Zbyszka rozdawał prezenty. Było bardzo wesoło. Podsumowując, w tym roku Mikołaj obdarował Adasia 8 książkami, jedną grą edukacyjną i helikopterem zdalnie sterowanym, który już czeka na swój pierwszy lot. Piotruś dzielnie towarzyszył nam w kolacji do 22:00 przyklejony do swej mamy czyli do mnie :-) Jemu Mikołaj przyniósł nieco wierzchniego odzienia oraz Uczoną Słuchaweczkę. To chyba po to aby przestał wreszcie interesować się moim telefonem.
Adaś był nieco zawiedziony, że nie znalazł pod choinką zegarka BENA, o którym marzy od roku chyba. Zegarek taki posiadają jego koledzy w przedszkolu. Koledzy Ci oglądają CARTOON NETWORK a tam jest chyba bajka o niejakim BENIE. Adaś wychowany na KRECIKU i MINI MINI, ulega niestety wpływom dzieci z przedszkola i ….marzy o takich rzeczach. Ale Mikołaj na szczęście - Mądry Chłop i tego typu gadżetów nie przynosi!
Mikołaj zupełnie jak rodzice Adasia uwielbia książki i przyniósł ich sporo tego roku. Mamy więc co czytać przed snem. Do dwóch książek był nawet dodany Miś bo to książki o nim, czyli o Paddigtonie.
A teraz pozostaje nam czekać na NOWY ROK. Adaś i Piotruś na pewno dostarczą nam rozrywki w ten wieczór :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz