2 grudnia 2008

Kochany Brat



A tak poza tym - Adaś to Kochany Starszy Brat. Bardzo kocha Piotrusia i jest bardzo opiekuńczy. Codziennie rano gdy wychodzi do przedszkola całuje braciszka w czółko i w oba policzki. Potem oczywiście kolej na mnie :-) Pozostajemy w domu z Piotrusiem – wycałowani. Kiedy Adaś wraca, Piotruś czeka już na korytarzu i macha rączkami i nóżkami. Ostatnio nawet zaczął pokrzykiwać na widok brata.
Adaś dba o niego i woła mnie gdy Piotruś mnie potrzebuje. Czasem potrafi powiedzieć:
- Mamo Piotruś jest ważniejszy od komputera!
Potrafi tez wspaniale rozśmieszać Piotrusia. To właśnie on sprawił, ze Piotruś po raz pierwszy zaśmiał się głośno. Kiedy Pietrek widzi brata promienieje z radości.
Adaś pozwala mu brać wszystkie zabawki. Tyko dziś trochę się zdenerwował. Kiedy zobaczył, że Piotruś rozwalił jego robota z klocków.
- Mój robot! Mój Święty Robot! – płakał.
Z trudem zachowaliśmy powagę :-)
Fajnie będzie jak już będą mogli się razem bawić. Adaś wymyśla takie fajne zabawy.
Dziś wymalował tekturowe pudło, zrobił z niego potwora, wyciął otwór....zjadł kolację i zasnął…A mieliśmy jeszcze wsadzić do środka latarkę i zostawić potwora w przedpokoju aby tata powracający z pracy ok. 24:00 się przestraszył!
No cóż….zrobię to sama, jak nie zapomnę….

.................................................................................

Zrobiłam. Położyłam się spać. Słyszę męża, idzie. Czekam na okrzyk strachu. Nic...
Zagląda do pokoju.
- Widziałeś potwora? - pytam.
- Nie, tylko jakiś karton stoi a co?
Ech...Co za brak wyobraźni....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz