17 listopada 2008

Super Niania

Przez ok. 5 m-cy po urodzeniu, Piotruś zasypiał po kąpieli i karmieniu w swoim łóżeczku – bez protestu. Od jakiegoś czasu zaczął się buntować :-)
Wieczorem często jestem sama z chłopakami. Najstarszy Mężczyzna Naszego Domu ciężko pracuje w tym czasie :-)
Najpierw kolacja i kąpiel. Albo odwrotnie. Potem zwykle Adaś czeka w drugim pokoju na mnie a ja kładę spać Piotrusia. Od kiedy Piotruś zaczął płakać przy usypianiu zaczęło być dość nerwowo…
Piotruś odłożony do łóżeczka – wrzask!
Adaś gdy to słyszy – płacz!
- Mamo, mamo, weź go na ręce. Proszę…ja nie mogę tego słuchać. Piotrusiu, kochany…nie płacz – przybiega i łka przy łóżeczku brata.
Ja tłumaczę, że nic złego się nie dzieje, Piotruś płacze… Zdecydowanie nie jest to spokojna, wieczorna atmosfera….
Zwykle kończyło się na tym, że Piotruś zmęczony zasypiał w łóżeczku a Adaś spłakany też gdzieś obok na kanapie.
Ale udało mi się wreszcie wytłumaczyć Adasiowi, że wszystko jest OK i nic złego jego bratu się nie dzieje.
- Adaś, Piotruś tak protestuje bo chciałby żebym ja z nim spała ale wiesz przecież, że ja nie mogę bo jeszcze chcę poczytać ci książkę i zrobić kolację.
- Ale on tak płacze i mi go szkoda…
- Wiesz co…Powiem ci kochany, że SUPER NIANIA w swoim programie tak radziła.
- Tak? – zainteresował się Adaś – naprawdę?
- Naprawdę, to taki sposób na małe dzieci.
- Aha – odpowiedział uspokojony.

Dziś gdy Piotruś płakał w łóżeczku a ja siedziałam z Adasiem w pokoju, mrugnął do mnie wesoło:
- Co? Sposób SUPER NIANI?
- Aha – odparłam :-)
Piotruś po kilku minutach zrezygnowany zasnął. Super Niania miała rację!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz